"Uważamy, że my jako rząd powinniśmy być tego typu aktywami zainteresowani, ale również, że nasze krajowe instytucje powinny być tego typu aktywami zainteresowane, bo najczęściej dochodzi do przejęcia tego typu aktywów przecież nie przez rząd, tylko przez instytucje finansowe. Tak było w przypadku Banku Pekao i w tej chwili też mamy takie ciekawe aktywa - chodzi o mBank, którego właściciel Commerzbank chce sprzedać" - powiedział Kwieciński w wywiadzie dla Polskiego Radia 24.

"Jest więc absolutnie zrozumiałe, że w takiej sytuacji my jako rząd jesteśmy zainteresowani, żeby te aktywa przeszły w ręce instytucji, które - można powiedzieć - są bardziej krajowe, aniżeli zagraniczne. Myślę, że to samo robią również polskie instytucje finansowe" - dodał minister.

Kwieciński na początku października nie wykluczał, że przejęciem aktywów mBanku mógłby być zainteresowany bank należący do Skarbu Państwa.

W ub. tygodniu "Rzeczpospolita" pisała, powołując się na nieoficjalne informacje, że do gry o mBank może włączyć się - oprócz wcześniej wspominanych PKO Banku Polskiego, Santander Bank Polska czy ING Banku Śląskiego - także BNP Paribas Bank Polska. Gazeta pisała później, że aktywa te może przejąć PZU lub kontrolowany przez niego Alior Bank.

Wczoraj prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło powiedział, że bank "przygląda się" aktywom mBanku, podkreślając, że nie oznacza to automatycznie chęci ich przejęcia.

W końcu września br. Commerzbank AG, posiadający ok. 69,33% akcji w kapitale zakładowym mBanku, opublikował nową strategię biznesową "Commerzbank 5.0", zakładającą m.in. sprzedaż akcji polskiej spółki.

mBank należy do czołówki uniwersalnych banków komercyjnych w Polsce. Strategicznym akcjonariuszem mBanku jest niemiecki Commerzbank. Bank jest notowany na GPW od 1992 roku. 

>>> Czytaj też: PKO BP ma chrapkę na mBank? Jagiełło: "Będziemy się przyglądać ofercie sprzedaży"