Na Comex w Nowym Jorku miedź zwyżkuje o 1,19 proc. do 2,4150 USD za funt.

Na giełdzie metali w Szanghaju miedź zyskuje 0,2 proc.

Na rynek docierają kolejne informacje o uruchamianiu gospodarek. W poniedziałek Japonia zniosła ogólnokrajowy stan wyjątkowy wprowadzony wcześniej z powodu epidemii kornawirusa.

Z kolei w Niemczech poprawiły się oczekiwania biznesowe - indeks Ifo, obrazujący nastroje wśród przedsiębiorców niemieckich, wyniósł w maju 79,5 pkt. wobec 74,2 pkt. w poprzednim miesiącu.

Tymczasem czołowy decydent w Europejskim Banku Centralnym Francois Villeroy de Galhau powiedział, że bank może działać "szybko i skutecznie" jeśli wystąpi taka potrzeba.

Reklama

Analitycy wskazują jednak, że nadal ryzyko dla rynków stanowią napięte relacje na linii USA-Chiny.

Chiny potępiły USA za dodanie 33 chińskich firm do "czarnej listy" handlowej, co grozi potencjalnym odwetem Pekinu. W sobotę Departament Handlu USA rozszerzył swoją listę podmiotów, którym ograniczono dostęp m.in. do amerykańskich technologii. Z tego powodu chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło "silne zaniepokojenie" i "zdecydowany sprzeciw" wobec działań USA.

"Wzywamy Stany Zjednoczone, aby naprawiły swoje błędy, wycofały odpowiednie decyzje i przestały ingerować w wewnętrzne sprawy Chin" - powiedział dziennikarzom rzecznik chińskiego MSZ Zhao Lijian.

"Stopniowe łagodzenie ograniczeń wprowadzonych wcześniej w związku z epidemią koronawirusa zwiększyło na rynkach oczekiwania dotyczące wyższego popytu m.in. na metale" - piszą w nocie analitycy Huatai Futures.

"Jednak napięcia w relacjach USA-Chiny uległy dalszemu nasileniu, a obawy inwestorów o pogarszające się stosunki handlowe pomiędzy tymi krajami mogą mieć negatywny wpływ na tempo ożywienia gospodarczego na świecie" - dodają.

Na zakończenie piątkowej sesji cena miedzi na LME spadła 52 USD do 5.390,00 USD za tonę. W poniedziałek Brytyjczycy świętowali wiosenne święto bankowe - rynki były nieczynne. (PAP Biznes)