Forsal logo

Będzie waloryzacja świadczenia 500 plus? Jest komentarz prezesa PiS

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
23 listopada 2022, 21:55
pieniądze
fot. materiały prasowe
W tej chwili, w tym momencie kryzysu, chcę uczciwie powiedzieć, że takich planów nie ma, co nie oznacza, że w bardzo krótkim czasie to się nie zmieni - powiedział w środę prezes PiS Jarosław Kaczyński, pytany, czy rząd przewiduje waloryzacje świadczenia 500 plus.

Prezes PiS był o to pytany podczas spotkania w Tomaszowie Mazowieckim. "W tej chwili, w tym momencie kryzysu, to chcę uczciwie powiedzieć, że takich planów nie ma, co nie oznacza, że w bardzo krótkim czasie to się nie zmieni. Ale w tej chwili mogę powiedzieć, że my mamy kryzys, walczymy z nim możliwie najdelikatniejszymi metodami, bo najprostsza metoda walki z kryzysem, to jest zmniejszenie popytu, czyli zmniejszenie dochodów społeczeństwa. My wszystko robimy, by dochody społeczeństwa liczone w sile nabywczej nie spadały lub by te spadki były minimalne" - powiedział.

Dodał, że w tym kierunku działa też Narodowy Bank Polski; mówił też o zamrożeniu cen. Kaczyński podkreślał, że z drugiej strony PiS chce także "uniknąć kolejnego szoku bezrobocia, kolejnego odwrócenia się mechanizmu rozwojowego z mechanizmu +do przodu+ na +mechanizm do tyłu+.

"Wszystko wskazuje na to, że w drugim kwartale przyszłego roku inflacja zacznie spadać, a później może być już naprawdę taka jak to zwykle w kraju, który się rozwija jest, mało dostrzegalna dla przeciętnego obywatela". "Sądzimy, że z tego kryzysu powinniśmy w ciągu najbliższych kilkunastu, może dwudziestu miesięcy wyjść, jednocześnie nie naruszając w gruncie rzeczy sytuacji społecznej, nie zwiększając w żaden istotny sposób bezrobocia" - powiedział.

Podczas spotkania prezes PiS został też zapytany m.in. jak ocenia relacje gospodarcze Polski z Chinami. Stwierdził, że Chiny "to jest oczywiście największa w tej chwili, przynajmniej licząc siłę nabywczą, a to jest właściwa miara, gospodarka świata".

Zaznaczył, że musimy zdawać sobie sprawę z tego, że "handel, wymiana, inwestycje - to wszystko jest bardzo potrzebne". "Handel światowy jest podstawą rozwoju i bez tego w ogóle nie byłoby współczesnego świata, ale pod jednym warunkiem: że obie strony mają wobec siebie, można powiedzieć, możliwość regresu, tak prawniczym językiem. To znaczy możliwość domagania się jakby uzyskania tego, co jest w umowie albo też pokrycia strat. Z Chinami pod tym względem jest kłopot, duży" - stwierdził Kaczyński.

Po prostu - dodał - "jest duża dysproporcja sił, poza tym Chiny uprawiają coś, co się dzisiaj w świecie nazywa metodą azjatycką". "To znaczy różnego rodzaju reguł kompletnie nie przestrzegają. I to jest kwestia, którą też musimy brać pod uwagę" - stwierdził, dodając, że bardzo by chciał, aby to się zmieniło i by Chińczycy doszli do wniosku, że im się to nie opłaca, że lepiej jednak reguł przestrzegać.

"Ale na razie, i to się chyba nie zmienia, postępują w sposób bardzo różny. Tutaj przecież była ta autostrada, którą budowali, jak się skończyło - wiadomo. A później nas zapewniali, że oni rozwiązali ten problem, bo szefowie tej firmy, która ich zawiodła, zostali rozstrzelani. Ale nie ma się z czego śmiać, z naszego punktu widzenia nam nie zależy na tym, by rozstrzeliwali ludzi, tylko żeby, że tak powiem, wykonywali swoje obowiązki" - powiedział Kaczyński.

"Nie mówię, żeby tych stosunków nie było, tylko trzeba do tego podchodzić z pewnym realizmem i nasze miejsce, jeżeli chodzi o gospodarkę światową, to jest przede wszystkim świat zachodni. Na pewno taką szansą pewnej ekspansji gospodarczej, wzajemnych korzyści jest Afryka - jednak się rozwija, dzisiaj to jest 1,5 mld ludzi, troszkę więcej niż Chiny mają w tej chwili" - powiedział.

Prezes PiS zaznaczył też, że "na pewno duże zasoby są w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi". "My między innymi dlatego budujemy, chcemy budować tę elektrownię przy pomocy Amerykanów, to jest też dobra podstawa do rozwijania relacji gospodarczych w innych dziedzinach. Jest bardzo dużo możliwości, ja chciałbym być optymistą, że przyjdzie taki czas, że stosunki gospodarcze z Chinami będą też całkowicie neutralne politycznie, bo dziś nie są neutralne. Wiadomo, że Amerykanie patrzą na to niezbyt chętnie" - powiedział.

Kaczyński dodał, że w relacjach z Chinami "akurat dobrą instytucją, choć dzisiaj ma bardzo wiele wad, jest UE". "UE jest większą siłą wobec Chin i jednak występuje z lepszej pozycji. Tu akurat trzeba z tego korzystać. Czasem się to zdarza, np. UE uniemożliwiła, żeby kontrakt gazowy z Rosją był do 2037 a nawet do 2043 roku. Wyobraźcie sobie państwo, że mielibyśmy jeszcze przeszło 20 lat tego kontraktu w tej drugiej wersji" - powiedział. (PAP)

Autorzy: Wiktoria Nicałek, Bartłomiej Pawlak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj