Forsal logo

Rekordowe straty na lokatach. Inflacja jest wielokrotnie szybsza niż bank

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 maja 2021, 12:54
bankrut
<p>pusto w portfelu</p>/ShutterStock
W ciągu zaledwie 12 miesięcy siła nabywcza każdych 10 tys. zł trzymanych na rocznej lokacie spadła o 352 zł - napisał w piątkowej analizie ekspert HRE Investments Bartosz Turek. W najbliższych miesiącach bilans takich inwestycji będzie jeszcze gorszy - dodał.

Analityk wyliczył, że za kwotę, która "wyparowała" w ciągu ostatniego roku z przeciętnej rocznej lokaty opiewającej na 10 tys. zł, można by kupić przyzwoity grill do ogródka czy rower dla dziecka. Wskazał, że w ciągu zaledwie 12 miesięcy siła nabywcza każdych 10 tys. zł trzymanych na rocznej lokacie spadła o 352 zł, co - jak zaznaczył - jest efektem niskich stóp procentowych i inflacji.

Wyliczył, że gdy w kwietniu 2020 roku zakładano w banku roczną lokatę na 10 tys. zł, średnie oprocentowanie takich produktów wynosiło – według danych NBP – 0,78 proc. "To znaczy, że do 10 tys. złotych bank naliczył 78 złotych odsetek. 19 proc. z tej kwoty trzeba było oddać fiskusowi, więc faktycznie po roku mogliśmy odebrać z banku 10 063,18 zł" - napisał.

Wyjaśnił, że biorąc pod uwagę inflację, która, zgodnie z najnowszymi danymi GUS wyniosła 4,3 proc., "to za kwotę 10 063,18 zł, możemy dziś kupić tylko tyle, co za 9 648,30 zł w dniu zakładania depozytu".

Turek uważa, że w najbliższych miesiącach bilans inwestycji w bankowe lokaty powinien być jeszcze gorszy. "Powody są dwa. Jeden to fakt, że w ostatnim czasie banki sukcesywnie ograniczały oprocentowanie depozytów (np. w marcu br. przeciętna roczna lokata była oprocentowana już tylko na 0,14 proc.). Poza tym pojawiają się prognozy, zgodnie z którymi w najbliższym czasie wzrosty cen dóbr i usług jeszcze przyspieszą, a więc możemy zobaczyć inflację nawet w okolicach 5 proc." - napisał.

Jego zdaniem w drugiej połowie roku sytuacja powinna zacząć się poprawiać, ze względu na trochę wolniejszy wzrost cen dóbr i usług, ale - jak zaznaczył - wciąż będzie to jednak wzrost i to niemały. "Niestety nic nie wskazuje na to, aby sytuacja szybko miała się poprawić. Z prognoz HRE Investment wynika, że jeszcze lokaty zakładane w 2022 roku, które kończyć się będą w roku 2023 powinny być oprocentowane o wiele za skromnie, aby pokonać inflację. Tak przynajmniej sugerują dziś dostępne prognozy" - poinformował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj