W czwartek w Dzienniku Ustaw opublikowano ustawę o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom, która przewiduje m.in. wakacje kredytowe. Instrument pozwoli na zawieszenie spłaty kredytu hipotecznego udzielonego w polskiej walucie łącznie przez osiem miesięcy: po dwa miesiące w trzecim i czwartym kwartale tego roku i po jednym miesiącu w każdym z czterech kwartałów przyszłego roku. Przepisy dotyczące wakacji kredytowych wejdą w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia.

Reklama

W rozmowie z PAP.pl Rzeczkowska podkreśliła, że jest to rozwiązanie dla posiadaczy kredytów hipotecznych udzielonych w złotych na własne cele mieszkaniowe. Wskazała, że wniosek o wakacje kredytowe powinien zawierać oświadczenie, że dotyczy on nieruchomości, która nam służy do zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Dodała, że to oświadczenie jest składane pod rygorem odpowiedzialności karnej.

"Zachęcam tych, którzy rzeczywiście tej pomocy potrzebują"

Zapytana, ile osób może skorzystać z wakacji kredytowych, szefowa MF przypomniała, że jest ok. 2 mln umów o kredyty hipoteczne w złotych. "Zachęcam do korzystania z wakacji kredytowych tych, którzy rzeczywiście tej pomocy potrzebują. To nie jest tak, że to są +darowane+ raty kredytu. Nasze zobowiązanie kredytowe wydłuży się o tyle miesięcy, ile korzystamy z wakacji” – zauważyła minister finansów.

„Wakacje kredytowe też nie zmieniają warunków umowy, jaką zawarliśmy z bankiem. W kolejnych latach kredyt funkcjonuje tak, jak dotychczas. Jeśli będziemy mieli lata niskich stóp procentowych, będziemy z tego korzystać. Jeśli będziemy mieli trudniejszą sytuację gospodarczą i wyższe stopy procentowe, to wtedy będzie wyższe oprocentowanie” - mówiła. Zwróciła uwagę, że kredyt hipoteczny jest zobowiązaniem wieloletnim. „Powinniśmy dobrze planować korzystanie z takich dobrodziejstw, jak wakacje kredytowe pamiętając, że przed nami jeszcze - w zależności od indywidualnych sytuacji - kilka, kilkanaście lat spłaty kredytu" - stwierdziła Rzeczkowska.

Kiedy złożyć wniosek?

"Nie jesteśmy na ten moment odpowiedzieć, ile Polaków zdecyduje się na skorzystanie z wakacji kredytowych. Zachęcam do racjonalnego podejścia” – mówiła minister finansów.

Oznajmiła też, że jeśli kredytobiorca chcący skorzystać z wakacji kredytowych ma termin spłaty raty 1 sierpnia, może złożyć w ostatnich dniach lipca wniosek o wakacje kredytowe, np. w formie papierowej w banku. "To już powoduje, że mamy prawo do skorzystania z wakacji kredytowych. Banki mają 21 dni na potwierdzenie przyjęcia do wiadomości, że z wakacji kredytowych korzystamy. To nie zależy od decyzji banku, z mocy prawa te wakacje przysługują" - zaznaczyła. Bank nie może nam tego odmówić - dodała.

Wakacje kredytowe bez wpływu na zdolność kredytową

Wskazała też, że skorzystanie z wakacji kredytowych nie ma wpływu na ocenę zdolności kredytowej kredytobiorcy. „To jest uprawnienie z mocy prawa. Nie oznacza negatywnej oceny konsumenta” – powiedziała szefowa MF.

W czwartek prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz zapytany przez dziennikarzy, czy informacja o tym, że klient korzysta z wakacji kredytowych, będzie umieszczana w Biurze Informacji Kredytowej, odparł, że "po to są wakacje kredytowe, żeby w ich czasie nie brać kolejnych kredytów". "Wszystkie istotne informacje podczas procesu kredytowania bank powinien brać pod uwagę. Również taka informacja, że klient z jakichś powodów musiał sięgnąć do takiego rozwiązania, jak wakacje kredytowe będzie, w taki czy inny sposób, musiała być uwzględniana, no, bo inaczej, do czego byśmy doprowadzili? Bank udzielając kredytu musi dokładnie zbadać zdolność kredytową klienta i wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności (...)" - zaznaczył Krzysztof Pietraszkiewicz.(PAP)

Rozmawiał Adrian Kowarzyk