"Wydaje się, że Polacy oswoili najpoważniejsze obawy dotyczące wpływu wojny w Ukrainie na ich codzienne życie" - wskazała firma Deloitte w informacji o wynikach sondażu Global State of the Consumer Tracker, który bada m.in. nastroje i plany konsumenckie.

"Choć nadal utrzymuje się powszechne zaniepokojenie konsekwencjami wojny, o kolejne 3 p.p. spadł odsetek oceniających je jako bardzo poważne, a za umiarkowane uważa je już tylko co piąty ankietowany" - dodał Deloitte.

Reklama

Jak przekazali eksperci firmy, to kolejna edycja badania, w której za najpoważniejszy powód do niepokoju ankietowani uznają zagadnienia finansowe, choć odsetek takich odpowiedzi spadł z 63 do 60 proc.

"Jednocześnie wskazania dotyczące kwestii politycznych zmalały aż o 12 p.p., do 41 proc., a te mówiące o wymiarze społecznym do 32 proc. (o 6 p.p). Co ciekawe, sfera niepewności przesunęła się w stronę spraw osobistych i rodzinnych, które w tym kontekście wymienia już 41 proc. (o 2 p.p. więcej). Podobnie wzrosły wskazania dotyczące zatrudnienia (do 27 proc.) oraz innych zagadnień zdrowotnych (do 32 proc.)" - wymienił Deloitte.

Zdaniem cytowanego w informacji Bartosza Bobczyńskiego z Deloitte "rosnące ceny jak i ogólna sytuacja ekonomiczna wpływają dziś w największym stopniu na nastroje konsumenckie". "Ponad 60 proc. z nich (badanych - PAP) uważa, że firmy wykorzystują kontekst inflacji do zwiększania swoje marży i zysków" - dodał.

"Niemal połowa – 46 proc. ankietowanych na świecie przewiduje, że ich osobista sytuacja finansowa ulegnie poprawie w ciągu najbliższych trzech lat. Polscy respondenci wypadają bardziej pesymistycznie, bo tylko 36 proc. z nich spodziewa się pozytywnej zmiany w zakresie własnych finansów i jest to spadek o 2 p.p. względem poprzedniej edycji badania" - ocenił Przemysław Szczygielski z Deloitte.

"Inne pytania również wskazują na rosnące obawy o sytuację ekonomiczną, o 1 p.p. pogorszyły się też wskazania dotyczące zmartwień w zakresie bilansu na kartach płatniczych oraz skali posiadanych oszczędności – odpowiednio do 27 i 23 proc." - wymienił.

Średnio 77 proc. respondentów z krajów objętych badaniem obawia się inflacji. "Pod koniec ubiegłego miesiąca najwyższe wskazania dotyczą odpowiedzi ankietowanych z RPA (89 proc.), Hiszpanii (87 proc.) i Irlandii (86 proc.). Deklaracje konsumentów z Polski (84 proc.) plasują ich w górnej części zestawienia, choć w tym przypadku nie można mówić o stałym wzroście tylko o comiesięcznych skokach o 3-4 p.p. – raz w górę, raz w dół" - poinformował Deloitte. Największymi optymistami w zakresie możliwych zwyżek cen są natomiast odpowiadający z Chin (59 proc.), Japonii (63 proc.) i Korei Płd. (65 proc.).

Najnowsza fala badania została przeprowadzona pod koniec czerwca 2022 r. Była to 32. edycja przeprowadzona globalnie i 26., w której wzięli udział konsumenci z Polski. W sumie eksperci Deloitte przebadali mieszkańców 25 krajów; oprócz Polski, byli to obywatele: Arabii Saudyjskiej, Australii, Belgii, Brazylii, Kanady, Chin, Danii, Holandii, Hiszpanii, Francji, Niemiec, Indii, Irlandii, Japonii, Meksyku, Norwegii, RPA, Korei Południowej, Szwajcarii, Szwecji, Włoch, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. (PAP)

autorka: Ewa Nehring