Szef resortu przypomniał, że zgodnie z propozycją przywódców Francji i Niemiec fundusz miałby wspomóc grantami regiony, państwa, a nawet całe sektory gospodarki w krajach UE, które najbardziej ucierpiały z powodu epidemii koronawirusa i konieczności zamrożenia działalności gospodarczej.

"Kiedy faza zamknięcia gospodarek już się zakończy, musimy zapewnić warunki nieodzowne dla odrodzenia gospodarczego Europy, dlatego już teraz rozmawiamy o funduszu odrodzenia" - argumentował Scholz.

"Rozmowy w tej sprawie trwają od jakiegoś czasu i stało się bardzo dobrze z punktu widzenia koniecznego konsensusu, jaki będziemy musieli wokół tego zbudować, że Niemcy i Francja wyszły ze wspólną propozycją w tym zakresie" - podkreślił w rozmowie z dziennikarzami we wtorek.

Reklama

"Ten 500-miliardowy fundusz pozwoli Europie rozpocząć wspólny wzrost po kryzysie i da też jej szansę się wzmocnić" - przekonywał. "Myślę, że to jest bardzo dobra wiadomość nie tylko dla gospodarki czy rynku pracy, ale też dla przyszłości Unii Europejskiej" - dodał.

Francusko-niemiecko propozycja, która na kilka tygodni przed zaplanowanym na czerwiec szczytem szefów państw i rządów UE w tej sprawie proponuje ramy wspólnego programu pomocowego dla gospodarek krajów unijnych, regionów i gałęzi przemysłu, jest we wtorek szeroko komentowana w kręgach politycznych i w mediach w UE.

Merkel i Macron podkreślali przedstawiając propozycję, że pół biliona euro należy przeznaczyć na wydatki budżetowe dla krajów najbardziej dotkniętych pandemią koronawirusa, która sparaliżowała działalność gospodarczą w ramach jednolitego rynku UE. Jak dowodzili, wsparcie powinno polegać na grantach, a nie pożyczkach.

Zostało to odebrane z nadzieję w krajach UE najbardziej dotkniętych skutkami kryzysu, jak np. Włochy.

"Niemcy i Europa wysyłają Europie i rynkom sygnał silnego i od dawna oczekiwanego przywództwa" - napisał włoski dziennik "La Repubblica" komentując we wtorek tę inicjatywę pomocy, z której Włochy miałyby otrzymać około 100 mld euro.

Tymczasem z badań Centrum Europejskich Badań Ekonomicznych (ZEW) wynika, że dopiero w 2022 roku w Niemczech uda się powrócić do poziomu produkcji z 2019 r. szef ZEW Achim Wambach wskazał, że pozytywne nastawienie niemieckich przedsiębiorców i optymizm względem perspektyw rozwoju wzrosło w maju z rekordowo niskiego wskaźnika 28,2 w kwietniu do 51 obecnie.

>>> Czytaj też: Inicjatywa pomocy UE na 500 mld euro: Niemcy i Francja wysyłają sygnał silnego przywództwa