"Od tygodnia WIG20 utrzymuje się w wąskim, około 40 punktowym zakresie wahań i czwartkowa sesja niewiele zmieniła - WIG20 na koniec dnia oddał większość wcześniejszych wzrostów. Indeksy europejskie zanotowały niewielkie spadki, które również nie zmieniają ich krótkoterminowej perspektywy. Do pogorszenia sentymentu przyczyniły się indeksy amerykańskie, które po otwarciu zaczęły kierować się w dół, trudno jednak jednoznacznie wskazać przyczynę tego ruchu" - ocenił w rozmowie z PAP Biznes dyrektor departamentu analiz i doradztwa inwestycyjnego BM BNP Paribas Michał Krajczewski.

Wyjaśnił, że publikowane w czwartek dane z USA - sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA we IX wyniosła 6,54 mln, a liczba nowych bezrobotnych w USA w ub. tygodniu wyniosła 787 tys. - zaskoczyły pozytywnie, a kontrakty terminowe wskazywały na pozytywny początek sesji.

"Pojawiły się także nagłówki wskazujące na postępy w negocjacjach nad pakietem fiskalnym, te pozytywne informacje jednak nie wystarczyły. Być może dlatego, że inwestorzy przyzwyczaili się już do tych doniesień i wśród nich przeważa obawa o wydłużający się termin uchwalenia pakietu w obliczu rozwijającej się pandemii. Na amerykańskich giełdach do końca dnia nie powinny jednak wystąpić duże zmiany, gdyż wieczorem odbędzie się ostatnia debata między Trumpem a Bidenem i inwestorzy wyczekują na wnioski płynące z tej dyskusji" - powiedział.

Na zamknięciu czwartkowych notowań WIG20 wzrósł o 0,08 proc. do 1.642,70 pkt., WIG pozostał bez zmian na 47.910,38 pkt., mWIG40 poszedł w dół o 0,27 proc. do 3.540,64 pkt., a sWIG80 wzrósł o 0,26 proc. do 13.738,92 pkt.

Reklama

Obroty na GPW wyniosły ok. 1.386 mln zł, z czego 1.099 mln zł przypadło na spółki z WIG20. Największy handel odbywał się na akcjach Allegro (433 mln zł) oraz CD Projektu (123 mln zł).

Po otwarciu około 10 pkt. pod kreską WIG20 zaczął stopniowo piąć się w górę, by niedługo po rozpoczęciu notowań w USA osiągnąć dzienne maksimum na poziomie 1.665 pkt. Po pozytywnym otwarciu amerykańskie indeksy skierowały się w dół, co nadało kierunek również notowaniom WIG20.

W momencie zamknięcia sesji na GPW niemiecki DAX tracił 0,3 proc., a S&P 500 wrócił w okolice zera.

Wśród 15 indeksów sektorów notowanych na GPW 8 zakończyło dzień nad kreską. Około 1,8 proc. zyskały telekomy, a spółki chemiczne zyskały 1,4 proc.

Najmocniej zniżkowało górnictwo - o 3,2 proc., głównie za sprawą 3,1 proc. spadku KGHM. W komunikacie dotyczącym wstępnych wyników produkcyjnych i sprzedażowych KGHM poinformował, że sprzedaż miedzi w grupie we wrześniu 2020 r. wyniosła 53,3 tys. ton i była niższa o 21 proc. niż przed rokiem. Produkcja miedzi płatnej w grupie wyniosła we wrześniu 54,9 tys. ton, co oznacza spadek o 6 proc. rdr.

"Kurs zareagował zgodnie z oczekiwaniami. Wrześniowe dane KGHM pokazały spadek produkcji i sprzedaży na większości produktów i spółek grupy, co może wskazywać, że spółka nie do końca wykorzysta sprzyjające w III kw. otoczenie cenowe" - ocenił Krajczewski.

Mocniej zniżkowały tylko akcje JSW - o 3,8 proc. Lotos i LPP straciły po około 2,5 proc. Kurs Lotosu zakończył dzień na 29,68 zł i po raz kolejny pogłębił swoje czteroletnie minima.

Z kolei najmocniej rosły notowania Cyfrowego Polsatu - o blisko 4 proc. i Santander - o 3,3 proc.

W mWIG40 przeważyły spadki. Bank Handlowy stracił 6,6 proc. i znalazł się na poziomie 29,6 zł, najniżej od 2009 r. GPW zniżkowała o 4 proc., a między 3 a 4 proc. spadły 11bit studios, Data Walk, Asseco Poland i Celon Pharma.

Notowania Kruka zyskały 3,8 proc., a Kęty wzrosły o 3,6 proc. Grupa Kęty podała, że zysk netto grupy w trzecim kwartale wyniósł 128,95 mln zł, o 7,5 proc. więcej niż spółka szacowała pod koniec września. Przed rokiem zysk wyniósł 99,1 mln zł.

Krajczewski zwrócił uwagę, że w trakcie konferencji prezes Kęt podtrzymał podwyższoną prognozę na IV kwartał i podał, że póki co nie widzi negatywnego wpływu rozwijającej się II fali pandemii.

Wśród małych firm wzrostami wyróżniły się: Astarta - w górę o 12,5 proc., Asbis - o blisko 10 proc.,

Asbis podwyższył prognozę zysku na 2020 rok i obecnie zakłada, że wyniesie on pomiędzy 23-25 mln USD, a nie 18-20 mln USD jak planował wcześniej.

Niemal 11 proc. zyskał Idea Bank, który poprzedniego dnia stracił 10 proc. i był jednym z liderów spadków.