Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 92,09 USD, niżej o 0,24 proc.

Brent na ICE w Londynie w dostawach na kwiecień jest wyceniana po 93,58 USD za baryłkę, wyżej o 0,33 proc.

Reklama

Struktura rynków ropy wskazuje na mniejsze dostawy surowca, a jego zapasy w kluczowych ośrodkach magazynowych spadają.

Tymczasem Arabia Saudyjska podwyższyła ceny swojej ropy na marzec dla odbiorców w Azji, USA i Europie po tym, jak ceny surowca na globalnych rynkach paliw mocno przekroczyły poziom 90 USD za baryłkę.

Państwowa firma Saudi Aramco, największy na świecie eksporter ropy naftowej, podwyższyła cenę kluczowej ropy Arab Light dla odbiorców w Azji o 60 centów na baryłce - do 2,80 USD za baryłkę. Do tego regionu trafia ponad 60 proc. eksportowanej przez Saudów ropy naftowej, a największymi jej odbiorcami w Azji są Chiny, Japonia, Korea Południowa i Indie.

Saudi Aramco podwyższyło z kolei ceny swojej ropy dla odbiorców w USA o 30 centów na baryłce.

Tymczasem powoli przybliża się perspektywa powrotu na rynki irańskiej ropy.

Administracja prezydenta USA Joe Bidena w piątek przywróciła pewne złagodzenie sankcji wobec irańskiego programu nuklearnego, ponieważ rozmowy Zachodu z Iranem - mające na celu uratowanie słabnącego porozumienia atomowego z 2015 r., wchodzą w krytyczna fazę - podała agencja AP.

Sekretarz Stanu USA Antony Blinken podpisał kilka dokumentów dotyczących zwolnienia z sankcji związanych z cywilnymi działaniami nuklearnymi Iranu.

Iran na razie twierdzi, że nadal potrzebuje gwarancji ze strony Waszyngtonu i określił ograniczone zniesienie sankcji USA jako "dobre, ale niewystarczające".

"Poinformowaliśmy Amerykanów przez naszych pośredników, że powinni w praktyce okazać dobrą wolę. Dobra wola w praktyce oznacza, że powinny nastąpić namacalne działania" - powiedział minister spraw zagranicznych Iranu Hossein Amirabdollahian.