Forsal logo

Ceny ropy szybują w górę. Wzrosło ryzyko kryzysu energetycznego na świecie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 lutego 2022, 09:47
ropa naftowa, ceny
<p>ropa naftowa, ceny</p>/Shutterstock
Ceny ropy na światowych giełdach paliw mocno rosną w reakcji na coraz silniejsze obawy, że kolejne nałożone przez kraje Zachodu sankcje na Rosję - aby ją izolować za jej inwazję na Ukrainę - zwiększają ryzyko kryzysu energetycznego na świecie - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na kwiecień kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 96,65 USD, wyżej o 5,52 proc.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na kwiecień jest wyceniana po 102,50 USD za baryłkę, wyżej o 4,67 proc. Wcześniej surowiec na ICE drożał nawet o 7 proc.

Sytuacja na globalnych rynkach ropy może się pogorszyć, bo już teraz podaż tego surowca jest pod presją w czasie silnego ożywienia popytu na ropę po ponownym otwarciu gospodarek, po pandemii Covid-19.

W niedzielę szef unijnej dyplomacji Josep Borrell ogłosił, że pewna grupa rosyjskich banków zostanie wyłączona z systemu SWIFT. Około połowa rezerw finansowych rosyjskiego banku centralnego będzie zamrożona.

Borell wskazał, że UE "rozszerza grupę podmiotów i osób, które zostaną objęte pakietem sankcji".

Pełna lista zostanie opublikowana w poniedziałek. "Lista obejmuje oligarchów i biznesmenów rosyjskich. Oznacza ogromny wpływ gospodarczy i bardzo poważne skutki dla tych kluczowych postaci w Rosji, które zajmują najbardziej eksponowane stanowiska, osoby, które zajmują się propagandą i są z kręgów wojskowych" - zapowiedział Borrell.

W takiej sytuacji wszelkie zakłócenia w dostawach ropy z Rosji, trzeciego największego producenta tego surowca na świecie, mogą jeszcze spotęgować niedobór ropy na rynkach.

"Usunięcie niektórych rosyjskich banków z systemu SWIFT może spowodować zakłócenia w dostawach rosyjskiej ropy, bo kupujący i sprzedający będą próbowali znaleźć sposób poruszania się w sytuacji obowiązywania nowych zasad" - pisze w rynkowej nocie Andy Lipow, prezes Lipow Oil Associates.

Do tego koncern BP zdecydował się pozbyć swoich udziałów w gigantycznym rosyjskim koncernie naftowym Rosnieft PJSC, co stanowi poważny cios dla Rosnieftu - ubywa mu 25 mld USD.

Chiny i inni nabywcy rosyjskiej ropy wstrzymują zakupy benchmarkowej ropy Ural, a niektórzy klienci z Azji gorączkowo próbują zapewnić sobie bezpieczne dostawy ropy z krajów Bliskiego Wschodu.

W tej niestabilnej i szybko zmieniającej się sytuacji kraje OPEC+ staną przed trudniejszym zadaniem niż zwykle, kiedy spotkają się na swoim posiedzeniu w środę, aby ustalić politykę podażową na kwiecień.

Analitycy wskazują, że pomimo rosyjskiej inwazji Rosji na terytorium Ukrainy kraje OPEC+ mogą jednak utrzymać swój plan stopniowego zwiększania produkcji ropy co miesiąc o 400 tys. baryłek dziennie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj