Jako pretekst wskazuje się pokrywanie nawisu krótkich pozycji w USD otwieranych na fali apetytu na ryzyko po tym, jak opublikowane o godz. 15:45 wstępne odczyty PMI dla USA za listopad okazały się zaskakująco dobre pomimo pandemicznych ograniczeń - wzrost do 56,7 pkt. dla przemysłu i 57,7 pkt. dla usług, co stoi w kontraście do mieszanych danych z Europy publikowanych rano. Tyle, że zwyczajowo rynek nie przywiązywał większej uwagi do PMI, koncentrując się na wyliczeniach ISM, jakie są publikowane na początku każdego miesiąca. Wątek PMI nie tłumaczy też słabości, jaka pojawiła się na rynkach akcji.

Przyczyn ruchu warto, zatem poszukać gdzie indziej. W depeszach agencyjnych można było znaleźć mieszane doniesienia, co do stanowiska administracji prezydenta-elekta, co do porozumienia fiskalnego z Republikanami (wcześniej pojawiały się spekulacje, jakoby Biden chciał porozumienia, obawiając się, że I kwartał 2021 r. może być dość trudny dla gospodarki). Tyle, jak się tych szacunków mają świetne odczyty PMI?

Kolejny wątek to relacje amerykańsko-chińskie. Przed godz. 15.00 na stronach Wall Street Journal pojawił się artykuł sugerujący, że administracja Trumpa przygotowuje kolejne retorsje wobec Chin, oraz planuje utworzenie szerokiego frontu sojuszników, który miałby na celu zminimalizować negatywny wpływ potencjalnej odpowiedzi Pekinu (jako przykład przywołano ostatnie pogarszające się relacje Australii z Chinami). To może sugerować, że szykowane jest coś "dużego", co miałoby też utrudnić realizację potencjalnych planów odwilży w relacjach za rządów Bidena.

Kurs EURUSD, który naruszał poziom 1,19 szybko spadł do 1,18. Układ techniczny uległ pogorszeniu o ile nie dojdzie wieczorem do powrotu w okolice 1,1850 i wyżej.

Reklama

Dzisiejsze zwyżki wymazał też GBPUSD, który cofnął się poniżej 1,33. Tu jednak powrót do wzrostów może być szybki, jeżeli na rynek napłyną pozytywne informacje, co do szans na zawarcie porozumienia handlowego jeszcze w tym tygodniu.

Autor: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ