Zachodnie sankcje nałożone na Rosję po inwazji na Ukrainę spowodowały największy zewnętrzny szok dla rosyjskiej gospodarki od czasu upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku. Po pierwszych czterech miesiącach wojny rosyjska gospodarka wydaje się być niezatapialna.

Reklama

Ogłoszona przez Stany Zjednoczone w poniedziałek 27 czerwca „niewypłacalność” Rosji została natychmiast zakwestionowana przez Kreml. Obecny kryzys bardzo się różni od problemów z obsługą zadłużenia, jakie Moskwa miała w poprzednich latach. W 1918 roku bolszewicy odmówili spłaty carskich długów, a w 1998 roku Rosja nie była w stanie regulować swoich zobowiązań wewnętrznych. Tym razem Moskwa chce i może zapłacić, ale zdaniem rosyjskich władz Zachód jej to uniemożliwia.

Oto pięć oznak, że rosyjska gospodarka jest nadal odporna na zachodnie sankcje:

Jedyna taka waluta na świecie

Rubel przez dziesięciolecia był tak słaby i niestabilny, że nawet sami Rosjanie unikali go jak ognia. Jednak 2022 rok przyniósł zmianę w tej kwestii: rosyjska waluta wzmocniła się względem dolara o ok. 35 proc. i jest zdecydowanie najlepiej zarabiającym środkiem pieniężnym na świecie. Za wzmocnienie rubla odpowiadają przede wszystkim przychody z eksportu surowców, gwałtowny spadek importu i taka realizacja polityki monetarnej, która uchroniła walutę przed szerszą wyprzedażą.

Według danych opublikowanych przez bank centralny w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2022 roku Rosja odnotowała nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących w wysokości 110,3 mld dolarów. Dla porównania w analogicznym okresie ubiegłego roku ta kwota wyniosła „zaledwie” 32,1 mld dolarów. Rubel osiągnął swój siedmioletni szczyt w stosunku do dolara i euro 22 czerwca.

Ropa naftowa i gaz

Najważniejszym czynnikiem nakręcającym rosyjską gospodarkę od czasu inwazji Rosji na Ukrainę jest sprzedaż ropy w cenie powyżej 100 dolarów za baryłkę. Cena ropy Brent w ostatni poniedziałek czerwca wyniosła 112,99. W prawdzie rosyjska mieszanka ropy Ural sprzedaje się z dyskontem do Brent, ale mimo to jej cena nadal jest wysoka.

Zachodnie sankcje zmusiły Rosję do sprzedaży ropy do Chin i Indii z rabatami do 40 dolarów za baryłkę. Jednak zdaniem amerykańskich urzędników Moskwa obecnie zarabia więcej pieniędzy na swoim eksporcie surowców energetycznych niż przed wojną.

Rosja jest drugim co do wielkości po Arabii Saudyjskiej eksporterem ropy naftowej i największym eksporterem gazu ziemnego na świecie. Wysokie ceny ropy przynoszą rocznie miliardowe przychody i zabezpieczają rosyjską gospodarkę przed negatywnymi skutkami sankcji.

Stopy procentowe

Tuż po inwazji na Ukrainę Rosja podniosła stopy procentowe do 20 proc. Ale to wciąż znacznie poniżej astronomicznych 150 proc. narzuconych tuż przed dewaluacją waluty w sierpniu 1998 roku.

Po ponad trzech miesiącach, 10 czerwca rosyjski bank centralny obniżył swoje podstawowe stopy procentowe do poziomu sprzed kryzysu, czyli do 9,5 proc. Wraz ze spowolnieniem inflacji otworzyło to drzwi do dalszego łagodzenia polityki monetarnej.

Półki pełne jedzenia i brak paniki wśród Rosjan

Zaraz po wejściu wojsk rosyjskich na Ukrainę Rosjanie w panice kupowali artykuły spożywcze o długim terminie przechowywania takie jak cukier. Po pierwszym szoku panika ustała, a w sklepach w Moskwie jest pod dostatkiem żywności, a przed bankami nie stoją kolejki chętnych do wypłacenia gotówki.

Stanowi to duży kontrast z paniką zakupową, która towarzyszyła dewaluacji w 1998 roku i niedoborami żywności, które towarzyszyły upadkowi Związku Radzieckiego w 1991 roku. W 1990 roku, aby złagodzić rosyjskie niedobory żywności, Stany Zjednoczone zaczęły dostarczać Rosji udka z kurczaka, które stały się znane jako „nóżki Busha”. Nazwa wzięła się od nazwiska ówczesnego prezydenta USA George'a H. W. Busha, który podpisał stosowną umowę z Michaiłem Gorbaczowem.

Bezrobocie

W kwietniu stopa bezrobocia była na rekordowo niskim poziomie i wyniosła 4 proc., co oznacza, że oficjalnie bez pracy pozostawało 3 mln Rosjan. Niektórzy ekonomiści obawiają się, że bezrobocie może być zaniżone, ponieważ duże firmy najprawdopodobniej dopiero będą redukować liczbę zatrudnionych. Wkrótce zostaną podane dane za maj.