Wskazówki dotyczą m.in. tego, jak zapewnić anonimowość pacjentów podczas rejestracji przed wizytą lekarską, w jaki sposób wzywać pacjentów do gabinetów i czy można oznaczać produkty lecznicze imieniem i nazwiskiem pacjenta. W przewodniku znajdują się też wskazówki m.in. na temat tego, czy na drzwiach gabinetów można zamieszczać imiona i nazwiska oraz specjalizacje lekarzy, a także czy w sali chorych można rozmawiać z pacjentem o stanie jego zdrowia.

Uczestnicy poniedziałkowej konferencji podkreślali, że nie ujmując znaczenia i doniosłości przepisów RODO, personel medyczny powinien mieć na względzie przede wszystkim obowiązek ratowania zdrowia i życia ludzkiego. Wskazywali, że niezależnie od przepisów dotyczących ochrony wykorzystywanie danych pacjenta powinno się odbywać z poszanowaniem jego prywatności, intymności i godności.

W poradniku wskazano, że przy rejestracji pacjentów należy dążyć do minimalizacji ryzyka ujawnienia informacji osobom postronnym. Zaznaczono jednak, że zastosowane rozwiązania nie mogą jednak w żadnym zakresie zakłócać udzielania świadczeń czy narażać pacjentów. Miejsce rejestracji powinno być wyraźnie oznaczone, w obszarze, w którym obsługiwany jest pacjent może przebywać tylko on oraz ewentualnie osoba towarzysząca – przedstawiciel ustawowy, opiekun fatyczny czy osoba bliska.

Reklama

Można tego dokonać, jak wyjaśniono, np. naklejając na podłodze przed stanowiskiem rejestracji taśmy w jaskrawych barwach określające obszar gdzie przebywa tylko osoba obsługiwana. Dopuszczalne jest też np. wydzielenie strefy ścianką, płytą pleksi, szybą lub barierką; zwiększenie odległości między stanowiskami, wprowadzenie możliwości rejestracji elektronicznej czy telefonicznej.

W nawiązaniu do wątpliwości jak wzywać pacjentów do gabinetu zapewniając im anonimowość w poradniku zawarto kilka wskazówek. Wymieniono m.in. wezwanie z wykorzystaniem numeru nadanego podczas rejestracji; po godzinie wizyty; po imieniu, jeśli oczekuje tylko jedna osoba o danym imieniu. Podkreślono, że w przypadku Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, izb przyjęć pełniących funkcje SOR oraz jednostek ratownictwa medycznego, możliwe jest zastosowanie identyfikacji z wykorzystaniem imienia i nazwiska.

W poradniku przesądzono, że placówki zdrowia mogą na drzwiach gabinetów lekarskich umieszczać dane lekarzy i ich specjalizację.

Zapisano w nim ponadto, że co do zasady, przekazywanie przez personel medyczny pacjentowi informacji ujawniających dane osobowe o jego stanie zdrowia, na sali wieloosobowej, powinno być ograniczone do niezbędnego minimum. Podkreślono jednocześnie, że gdy komunikacja ma związek np. z obchodem lekarskim czy pielęgniarskim, jest dopuszczalna. Wskazano, że osoby odwiedzające innych pacjentów, powinny opuścić salę chorych a drzwi od sali, jeśli to możliwe, zostać zamknięte.

W poradniku zapisano, że możliwe jest oznaczanie produktów leczniczych (w tym podawanych w kroplówkach), wyrobów medycznych i innych środków, imieniem i nazwiskiem pacjenta. Ma to ograniczać ryzyko pomyłek.

Poradnik przesądza także m.in. o dopuszczalności stosowania tzw. kart przyłóżkowych w szpitalach, na których zapisywane są informacje np. o temperaturze. Wskazano, że rezygnacja z nich jest dobrą praktyką. Gdy ich stosowanie uznawane jest za konieczne, należy zabezpieczyć zawarte w nich informacje m.in. odwracając je, stosując nakładki czy ramki.

W nawiązaniu do wątpliwości, czy podmioty lecznicze mogą udzielać informacji o hospitalizowanych osobach przez telefon, przewodnik podaje, że jest to możliwe, w wyjątkowych przypadkach, po wcześniejszym uprawdopodobnieniu, że rozmówca jest osobą uprawnioną do uzyskania informacji.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski akcentował, że poradnik i zawarte w nim rozwiązania służą temu, by przybliżyć pacjentom i personelowi medycznemu RODO, wskazać możliwe sposoby postępowania.

"RODO nigdy nie będzie pierwsze w stosunku do ratowania życia i zdrowia, zawsze ten obowiązek jest najważniejszy" – powiedział minister. Wskazał, że w ochronie zdrowia wokół RODO narosło wiele nieporozumień, skutkujących niekiedy zaskakującymi wręcz praktykami, np. nadawaniem pacjentom pseudonimów. "Nie można bać się RODO, ono służy nam wszystkim, by dane były bezpieczniejsze. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek" – powiedział.

Minister cyfryzacji Marek Zagórski akcentował zaś, że "RODO nie może być wytłumaczeniem, czy +wytrychem+, że czegoś nie załatwimy". "Potrzebna jest RODO racjonalność" – mówił. "Przewodnik (…) jest elementem pracy zespołu, którego głównym celem jest tłumaczenie różnego rodzaju absurdów, które w związku z wejściem w życie RODO się pojawiały. To nie jest ani początek, ani koniec naszej pracy, jeśli chodzi o wyjaśnianie jak interpretować RODO" – wyjaśnił. Zagórski zadeklarował, że proces będzie kontynuowany. "Będziemy chcieli prowadzić dialog ze środowiskiem, informować" – zapowiedział.