Parafowanie negocjowanego od kilku miesięcy tekstu umowy otwiera drogę do rozpoczęcia procesu jej prenotyfikacji, a później notyfikacji w Komisji Europejskiej. Wejście porozumienia w życie zależy od zgody Komisji na pomoc publiczną dla kopalń - m.in. dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych oraz finansowanie osłon socjalnych dla górników - urlopów przedemerytalnych i 120-tysięcznych odpraw pieniężnych.

Ostateczne podpisanie umowy ma nastąpić w najbliższych tygodniach, gdy tekst formalnie zaakceptują statutowe gremia poszczególnych związków zawodowych, uczestniczących w negocjacjach. Równolegle resort aktywów państwowych wraz z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów zamierzają pracować nad wnioskiem prenotyfikacyjnym do Komisji Europejskiej.

Reklama

Prenotyfikacja to rodzaj postępowania w sprawach dotyczących pomocy publicznej. Jest ono prowadzone między państwem członkowskim UE a Komisją i nie powinno trwać dłużej niż dwa miesiące. W tym czasie służby Komisji oraz państwa członkowskie mają możliwość nieformalnego i poufnego przedyskutowania prawnych i ekonomicznych aspektów dotyczących projektu przyznania pomocy. Ma to wpłynąć na lepsze przygotowanie późniejszej notyfikacji. W toku takiego postępowania państwa ubiegające się o notyfikację mogą liczyć na nieformalne wskazówki dotyczące zgłaszanych projektów.

Środowe parafowanie umowy społecznej w Katowicach odbyło się bez udziału mediów. Wcześniej strony przez ponad siedem godzin rozmawiały o ostatnich szczegółach wynegocjowanego już dokumentu, po poprawkach redakcyjnych. Wątpliwości związkowców budziły głównie plany operacyjne poszczególnych kopalń i ich zgodność z wynegocjowaną już umową.

Na mocy umowy obecnie zatrudnieni górnicy mają otrzymać ustawowe gwarancje pracy do emerytury lub osłony socjalne - urlopy przedemerytalne (płatne w wysokości 80 proc. wynagrodzenia) i 120-tysięczne odprawy pieniężne. Budżet państwa ma dopłacać do redukcji mocy produkcyjnych w kopalniach, które będą stopniowo zamykane do końca 2049 roku - harmonogram ich wygaszania jest częścią umowy. Wynegocjowano też wielkość podwyżek w kopalniach na najbliższe cztery lata.

Porozumienie przewiduje ponadto warte łącznie ponad 16 mld zł inwestycje w czyste technologie węglowe oraz powołanie specjalnego Funduszu Transformacji Śląska z 500-milionowym kapitałem początkowym i gwarancjami na kolejny miliard zł.

Soboń: Uzgodniona „mapa drogowa” to jedyna odpowiedzialna propozycja dla górnictwa

Uzgodniona w parafowanej w środę w Katowicach umowie społecznej dla górnictwa „mapa drogowa” jest dzisiaj jedyną propozycją, jaką można odpowiedzialnie skierować do sektora węgla kamiennego – ocenił po parafowaniu umowy wiceminister aktywów Artur Soboń.

Zaapelował do wszystkich środowisk politycznych, aby sprawy górnictwa wyłączyć z bieżącej walki politycznej.

„Plan który przyjęliśmy, mapa drogowa, którą tutaj wspólnie wypracowaliśmy ze wszystkimi przedstawicielami różnych związków zawodowych, jest dzisiaj jedyną propozycją, jaką można odpowiedzialnie skierować – jako państwo – wobec sektora węgla kamiennego. Propozycją dobrą, a przede wszystkim propozycją uzgodnioną społecznie” – podkreślił wiceminister.

Jego zdaniem, obecnie ze strony żadnego środowiska politycznego nie ma innych propozycji w tym zakresie.

„Ta propozycja (…) jest uzgodniona społecznie. Bardzo proszę środowiska polityczne, które dzisiaj są w Sejmie - partie polityczne, liderów politycznych - aby wyłączyć spod bieżącej walki politycznej tę umowę społeczną i te ustawy, które przed nami" – dodał Soboń, wskazując, że przed stronami umowy jeszcze dużo pracy, by została notyfikowana przez Komisję Europejską i weszła w życie.

„Nie chciałbym, aby ta praca odbywała się w ramach konfliktu politycznego, tylko w ramach zgody – nie tylko społecznej, ale także zgody politycznej. I o to będę cały czas zabiegał” – zadeklarował wiceszef MAP.

Przypomniał, że parafowana w środę umowa ma cztery załączniki, dotyczące pomocy publicznej dla kopalń, inwestycji w czyste technologie węglowe, wykazu gmin górniczych dotkniętych transformacją oraz instrumentów wsparcia gmin i firm okołogórniczych.

„Dzisiaj mamy uzgodnioną treść umowy społecznej - uważam to za niezwykle ważny moment w naszych rozmowach, natomiast pracujemy intensywnie do czasu podpisania umowy (…), a po podpisaniu wspólnie pracujemy nad tym, aby wniosek do Komisji Europejskiej, który będzie konsekwencją tej umowy społecznej, notyfikować również w dialogu społecznym; cały czas w kontakcie, we wzajemnych uzgodnieniach” – powiedział Artur Soboń po parafowaniu umowy.

Kolorz: Największą wartością umowy jest jej społeczny charakter

Największą wartością parafowanej w środę w Katowicach umowy dla górnictwa jest jej społeczny, uzgodniony charakter – ocenił jeden z głównych architektów umowy, lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. Wyraził nadzieję, że KE zaakceptuje treść umowy i wejdzie ona w życie.

„Ciężko nam sobie wyobrazić, jako stronie społecznej, że Unia Europejska będzie tutaj jakieś hocki-klocki wyprawiać. Nie chcę być jakimkolwiek złym prorokiem, ale gdyby tak się wydarzyło, że ze strony Unii, a nie daj Boże przy udziale jakichś doradców czy rządu, nagle się okaże, że ta w pocie czoła wypracowana umowa społeczna jest przewrócona o 180 stopni - wtedy to całe społeczne uzgodnienie zupełnie straci sens” – powiedział Kolorz po parafowaniu umowy.

Dodał, że parafowanie dokumentu nie kończy wspólnej pracy związkowców i strony rządowej. „Nie jest tak, że na dniu dzisiejszym wszystko się skończyło. Tak naprawdę najważniejsze części tej umowy od jutra się zaczną – przede wszystkim mam na myśli proces prenotyfikacyjny i potem notyfikacyjny w UE” – wyjaśnił związkowiec.

Nawiązując do treści umowy Kolorz przypomniał, że de facto dotyczy ona likwidacji polskiego górnictwa węgla energetycznego do 2049 r.

„Społecznie nie możemy być zadowoleni z tego, że siedem miesięcy temu (gdy zawierano pierwsze porozumienie z rządem – PAP) zdecydowaliśmy się na podjęcie tak drastycznego kroku, związanego z likwidacją jednej z najważniejszych branż gospodarczych w Polsce” – mówił szef śląsko-dąbrowskiej „S”, wskazując, że w tej sprawie nie było jednak innego wyjścia niż porozumienie.

„Prawdą też jest to, że (…) nie znaleźliśmy żadnego grona eksperckiego, gospodarczego, które nam - jako stronie społecznej - podsuwałoby jakikolwiek inny pomysł dotyczący funkcjonowania – mimo wszystko długofalowego – sektora górniczego w Polsce” – wyjaśnił.

Według Kolorza, bezpieczeństwo pracy górników, a także bezpieczeństwo w formie osłon socjalnych dla odchodzących z pracy, zagwarantowano w umowie na – jak mówił – „naprawdę bardzo, bardzo wysokim poziomie”. „Życzyłbym każdej branży w Polsce, żeby w momencie likwidacji (…) takie zabezpieczenia miała” – podsumował lider regionalnej „S”.

Sasin: Umowa społeczna dla górnictwa to historyczny dokument

To historyczny dokument, który udało się wypracować dzięki współpracy ze stroną społeczną oraz innymi interesariuszami – ocenił parafowaną w środę w Katowicach umowę społeczną dotyczącą transformacji górnictwa i Śląska minister aktywów państwowych Jacek Sasin, cytowany w komunikacie resortu.

Wicepremier dodał, że dokument wskazuje kierunki transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego, górnikom gwarantuje bezpieczeństwo socjalne, a Polsce zapewnia bezpieczeństwo energetyczne. Wskazuje także perspektywę na przyszłość i mechanizmy transformacji regionu.

Parafowanie umowy wraz z załącznikami nastąpiło w środę w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach. Dokument - jak podało MAP - opisuje proces transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego oraz związane z tym procesy przemian woj. śląskiego.