Od wybuchu pandemii mamy do czynienia z bezprecedensowym wzrostem niepewności w gospodarce i polityce światowej. Wojna w Ukrainie tę sytuację niezmiernie zaostrzyła. Jak Pan ocenia możliwości tworzenia analiz i prognoz w obecnych uwarunkowaniach?
Wobec serii negatywnych szoków podażowych, z jakimi mamy do czynienia od ponad dwóch lat i wyraźnego ostatnio osłabienia koniunktury w gospodarce Chin rzeczywistością staje się scenariusz stagflacji dla gospodarki światowej. Potwierdzają to ostatnie prognozy MFW. Czy podziela Pan te obawy i jak Pan ocenia konsekwencje dla handlu światowego?
Obecny konflikt zbrojny w Ukrainie i jego ewentualna eskalacja to największe zagrożenie dla gospodarek UE, w tym bezpośrednio dla regionu Europy Środkowo- Wschodniej. Jakie widzi Pan największe zagrożenia dla koniunktury i perspektyw gospodarki europejskiej?
Dla Polski szczególne znaczenie ma gospodarka Niemiec – największego naszego partnera handlowego. Jak Pan ocenia konsekwencje wojny – obecne i te przyszłe – dla gospodarki niemieckiej?
Joseph Stiglitz, podsumowując lekcje z kryzysu COVID-19 i w świetle obecnego konfliktu zbrojnego, stwierdził, że należy zacząć na nowo myśleć o globalizacji i jej zasadach. Czy uważa Pan, że dotychczasowy model współpracy międzynarodowej wyczerpał się?
Szereg analiz wskazuje, że odwrót od globalnej integracji handlowej rozpoczął się jeszcze przed kryzysem pandemicznym. Obecnie na plan pierwszy wchodzą przetasowania geopolityczne w kierunku powstania dwóch bloków: amerykańskiego i chińskiego. Czy i jak według Pana taki scenariusz wpłynie na międzynarodowe procesy produkcji i handlu?
Czy nasz region EŚW, w tym Polska może na tych procesach zyskać?
Ewa Rzeszutek,
