Forsal logo

Francja pod demograficzną kreską. W nadchodzących latach sytuację będzie ratować migracja

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 sierpnia 2023, 08:53
Francja
W nadchodzących latach imigranci będą odpowiedzialni za wzrost demograficzny/shutterstock
Jeśli obecne trendy się utrzymają, migracja będzie odpowiadać za większość wzrostu populacji Francji w nadchodzących latach – twierdzi ekspert Institut Montaigne Bruno Tertrais, którego badania przywołuje francuski dziennik „Le Figaro”.

„Winny jest temu spadek liczby urodzeń i wzrost śmiertelności. Pokolenia urodzone w wyniku powojennego wyżu demograficznego będą stopniowo zanikać” – ocenia Tertrais. Wskaźnik urodzeń jest mniejszy, ponieważ kobiety rodzą pierwsze dziecko w starszym wieku – dodaje.

W rzeczywistości różnica między urodzeniami a zgonami osiągnęła w 2022 roku we Francji najniższy poziom od 1945 roku.

Według Tertraisa Francja jest obecnie w demograficznym punkcie zwrotnym. Obecnie ok. 10 proc. społeczeństwa, tj. prawie 7 mln osób, to imigranci. Jeśli bieżące trendy będą się utrzymywały, to prawdopodobnie migracja będzie odpowiadać za większość wzrostu demograficznego kraju.

Koszty związane z imigracją, azylem i integracją oszacowane zostały na 6,57 mld euro w 2019 roku, czyli 1,4 proc. ogólnych wydatków budżetowych – podkreślił Tertrais. Wydatki państwa w tym zakresie wzrosły o około 50 proc. od 2012 roku, głównie ze względu na wzrost liczby wniosków o azyl – dodał.

Według prognoz Narodowego Instytutu Statystycznego (INSEE), populacja Francji osiągnie szczyt w 2040 roku na poziomie około 69 mln osób, a następnie spadnie do poziomu 68,1 mln w 2070 roku. 

mrf/ kb/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Roma Bojanowicz
oprac. Roma Bojanowicz
Od ponad 3 lat pracuje jako redaktor portalu forsal.pl. Wcześniej związana z biznesAler.pl, polUkr.net oraz Obserwatorem Finansowym. Zajmuje się od niemal dekady kwestiami polityki międzynarodowej oraz rynkiem paliw, energetyką i ekonomią.

 
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChętnym wojsko daje 6000 złotych za miesiąc szkolenia. Armia nie tylko uczy, ale i płaci »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj