Woś: A jeśli inflacja nie ustąpi [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 listopada 2021, 17:51
Inflacja
<p>Inflacja</p>/Shutterstock
Nie tak dawno pisałem o coraz bardziej popularnej, przynajmniej w zachodniej ekonomii, tezie, że banki centralne winny dopuścić wyższą inflację. Nie oznacza to jednak, że wszyscy ekonomiści są tego zdania.

Jest jeszcze jeden ważny obóz. Skupieni w nim eksperci powtarzają, że inflacja jest zjawiskiem przejściowym. I minie, gdy ustąpią czynniki ją powodujące: przede wszystkim gdy odetkają się światowe łańcuchy dostaw, zaczopowane przez covidowy kryzys.

Ale co, jeśli inflacja nie ustąpi? Ostatnio tekst na ten temat napisali wspólnie Charles Goodhart (emerytowany brytyjski ekonomista, profesor LSE) i Manoj Pradhan (szef firmy analitycznej Talking Heads Macro). Pytają, co się stanie, jeśli w 2022 lub 2023 r. inflacja pozostanie na poziomie 6–8 proc., przewyższając cele banków centralnych o 4–6 pkt proc.? Najgorszy, piszą, byłby zwrot o 180 stopni. A więc nagłe zaostrzenie polityki monetarnej i fala wielkich podwyżek stóp procentowych. Goodhart oraz Pradhan przypominają, że takie posunięcia odbiją się negatywnie na wzroście PKB oraz skutkują wzrostem bezrobocia. Na dodatek w większości krajów UE i w USA gospodarki są wycieńczone lockdownami, więc w takiej sytuacji schłodzenie koniunktury to prosta droga do katastrofy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj