- Szczyt odnotowaliśmy w lutym, kiedy inflacja wyniosła 18,4 proc. I gdyby nie szereg działań administracyjnych, np. zamrożenie cen energii, to inflacja przebiłaby nawet 20 proc. w pierwszym kwartale tego roku - powiedział Marek Rozkrut, główny ekonomista EY na Unię Europejską i Azję Centralną w rozmowie z DGP.
- To się jednak nie wydarzyło. Teraz inflacja spada i będzie spadać. Musimy też zrozumieć powody takiego stanu rzeczy – powiedział Rozkrut.
Dodał też, że zasadniczo spadek inflacji wynika z efektów statystycznych. - Gdy dzisiaj przyglądamy się inflacji, to musimy pamiętać, że już przed rokiem ceny energii i innych surowców w znacznej mierze były podniesione, wzmocnione przez wybuch wojny w Ukrainie. Dzisiaj ceny spadają i jeżeli porównamy je do tych sprzed roku, to odnotowujemy bardzo głębokie spadki. I to ciągnie w dół inflację. Ceny będą wyraźnie spadać także w najbliższych miesiącach. Osiągną poziom jednocyfrowy w ostatnim kwartale, a może nawet na przełomie 3-4 kwartału – powiedział Rozkrut.
Więcej w materiale wideo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Tematy: EKF 2023
Zobacz
||