GUS w środę poda tzw. szybki szacunek wzrostu PKB w II kwartale 2022 r. W I kwartale produkt krajowy brutto (PKB) wzrósł o 8,5 proc. licząc rok do roku.

„Spodziewamy się, że PKB w II kwartale 2022 r. wzrósł o 6 proc. w stosunku do II kwartału 2021 r., ale w stosunku do I kwartału 2022 r. mamy spadek PKB o 1 proc." - powiedział PAP ekonomista Banku Pekao Piotr Bartkiewicz. Dodał, że w drugim kwartale tego roku rozpoczęło się "ostre hamowanie polskiej gospodarki”.

Reklama

Jego zdaniem trudno jest obecnie powiedzieć, czy dojdzie u nas do tzw. recesji technicznej, czyli sytuacji, kiedy przez dwa kwartały z rzędu PKB spada w stosunku do poprzedniego kwartału. Przyznał, że dużo zależy od algorytmów GUS, dotyczących odsezonowania danych, czy od przypadkowych czynników, takich jak choćby zmiany w wielkości dostaw surowców energetycznych.

"Na przykład zakręcenie kurka z gazem może wpłynąć na wielkość realnego importu, co z kolei może doprowadzić do wzrostu eksportu netto i w efekcie na dodatni wzrost PKB” – powiedział Bartkiewicz.

W jego opinii w II kwartale br. doszło do wyraźnego wyhamowania w inwestycjach, co było widać w danych o produkcji budowlano-montażowej.

„Nie znalazłem dowodów, aby nakłady na maszyny i urządzenia były w stanie zrównoważyć spowolnienie w inwestycjach budowlanych. Będziemy mieli także mniejszy wkład ze strony PKB, co widzieliśmy w danych NBP o koniunkturze oraz w informacjach o handlu zagranicznym" - powiedział ekonomista Banku Pekao. Jak mówił, wygląda na to, że wcześniejszy wzrost zapasów wynikał ze zwiększonego importu surowców energetycznych, a teraz ich zakupy spadły.

Ekonomista spodziewa się, że dane GUS pokażą, iż całkiem nieźle trzyma się konsumpcja, która w II kwartale powinna wzrosnąć o 4-5 proc. (PAP)

autor: Marek Siudaj