Kandydat Lewicy w Toruniu powiedział, że Polska potrzebuje prawdziwego rozdziału państwa od Kościoła. "Przez wiele lat politycy kierowali się pismem świętym, rządząc naszym krajem, a przecież umówiliśmy się, że najważniejszym dokumentem Rzeczypospolitej Polskiej jest Konstytucja RP - to powinien być drogowskaz dla każdego polityka w 2020 roku i każdego roku w przyszłości" - podkreślił.

"Jak dzisiaj słucham wszystkich kandydatów na prezydenta, którzy startują w tych wyborach, to mam wrażenie, że oni wszyscy startują na biskupa Polski, a nie na prezydenta Polski. Pora wybrać sobie prawdziwego prezydenta, który będzie kierował się konstytucją" - przekonywał kandydat Lewicy.

Biedroń podkreślił, że Lewica chce zmiany w relacji państwo-Kościół. Zadał też pozostałym kandydatom pytanie, jaki jest ich stosunek dla wprowadzenia kas fiskalnych dla księży. "Kościół jest jedyną instytucją w Polsce, która uczciwie nie płaci podatków" - zaznaczył.

"236 zł podatku ryczałtowego na kwartał - to jest podatek, który płacą księża. Wiecie, ile płaci przeciętny Polak podatku na kwartał? Dzisiaj prawie dziesięciokrotnie więcej - 2500 zł" - powiedział. "Jak sprawiedliwość, to sprawiedliwość. Księża muszą w końcu płacić sprawiedliwe podatki i my do tego doprowadzimy" - zadeklarował.

Reklama

W ocenie Biedronia, "skandaliczną sytuacją jest funkcjonowania Funduszu Kościelnego", który nazwał "przeżytkiem minionej epoki". "To danina, której nie musimy płacić pysznie bogatemu Kościołowi. Kościół jest bogaty, Kościół sobie poradzi. Pieniądze z Funduszu Kościelnego możemy przekazywać nie na budowę kolejnych świątyń, ale na budowę przedszkoli" - przekonywał. Zaznaczył, że chce likwidacji Funduszu Kościelnego.

Kandydat Lewicy mówił także, że miejscem dla lekcji religii są sale katechetyczne, a nie szkoła.

Odniósł się także do kwestii pedofilii w Kościele. "Żadne środowisko w Polsce i na świecie nie jest wolne od tego problemu. Wiemy, że to przestępstwo powinno być surowo karane, ale jest tylko jedna instytucja na świecie i w Polsce, która stworzyła skuteczny system chronienia oprawców, a nie ofiar i tą instytucją jest Kościół Katolicki" - mówił Biedroń.

"Kościół Katolicki zbyt długo miał immunitet bezkarności, zbyt długo spowiadał nas ze swoich grzechów. Dzisiaj najwyższa pora, żeby ci, którzy skrzywdzili dzieci, stanęli przed niezależną komisją ds. pedofilii" - powiedział Biedroń; zapowiedział, że taką komisję będzie chciał powołać jako prezydent.

Biedroń zapowiedział ponadto likwidację Komisji Wspólnej Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski, którą nazwał archaizmem. "Koniec spowiadania się polityków przed biskupami" - mówił polityk.