Rewolucja dotyczy kilkudziesięciu osób, które pracują w 16 ministerstwach i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Na przykład w resorcie sprawiedliwości jest dwóch podsekretarzy stanu – Marcin Romanowski i Anna Dalkowska. Tyle samo osób w tej randze jest w resortach klimatu i środowiska, kultury czy spraw wewnętrznych. Najwięcej, bo aż pięciu podsekretarzy stanu, w tym Piotr Patkowski czy Jan Sarnowski, pracuje w Ministerstwie Finansów.
To, że m.in. te osoby przejdą do korpusu służby cywilnej, potwierdza nam Łukasz Schreiber, minister – członek Rady Ministrów, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów. Projekt ustawy, która przewiduje taką zmianę, ma trafić do Sejmu jeszcze w tym tygodniu. Włączenie podsekretarzy stanu do służby cywilnej oznacza, że stracą oni status zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (tzw. erka). Tym samym premier będzie mógł się pochwalić, że ogranicza liczbę wiceministrów i odchudza administrację rządową. Dla samych zainteresowanych włączenie do korpusu ma swoje plusy.
Dziennikarz z wykształcenia prawnik, ukończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim z zakresu Prawa Europejskiego. Zanim trafił do redakcji kilka lat pracował w administracji rządowej w tym Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 2003 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Legislacji. W redakcji pisze o problemach dotyczących żołnierzy zawodowych i rezerwistów. Na bieżąco monitoruje również kwestie związane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem nauczycieli. Porusza też problemy samorządów dotyczące stosowania przepisów oświatowych. W zakresie swoich obowiązków ma również zatrudnienie i płace w całej administracji publicznej.
