Politycy w służbie cywilnej. O apolityczności korpusu można zapomnieć

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 listopada 2020, 20:00
Piotr Patkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów
<p>Piotr Patkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów</p>/Newspix
Rządowa administracja zostanie odchudzona o podsekretarzy stanu. Przejdą do służby cywilnej. Zarobią więcej, ale o apolityczności korpusu można zapomnieć.

Rewolucja dotyczy kilkudziesięciu osób, które pracują w 16 ministerstwach i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Na przykład w resorcie sprawiedliwości jest dwóch podsekretarzy stanu – Marcin Romanowski i Anna Dalkowska. Tyle samo osób w tej randze jest w resortach klimatu i środowiska, kultury czy spraw wewnętrznych. Najwięcej, bo aż pięciu podsekretarzy stanu, w tym Piotr Patkowski czy Jan Sarnowski, pracuje w Ministerstwie Finansów.

To, że m.in. te osoby przejdą do korpusu służby cywilnej, potwierdza nam Łukasz Schreiber, minister – członek Rady Ministrów, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów. Projekt ustawy, która przewiduje taką zmianę, ma trafić do Sejmu jeszcze w tym tygodniu. Włączenie podsekretarzy stanu do służby cywilnej oznacza, że stracą oni status zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (tzw. erka). Tym samym premier będzie mógł się pochwalić, że ogranicza liczbę wiceministrów i odchudza administrację rządową. Dla samych zainteresowanych włączenie do korpusu ma swoje plusy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj