W czwartek Platforma Obywatelska przedstawiła stanowisko partii ws. aborcji, które zakłada przywrócenie trzech przesłanek umożliwiających przerwanie ciąży, które obowiązywały do czasu publikacji październikowego wyroku TK, a także - w szczególnie trudnych sytuacjach, po konsultacjach z psychologiem i lekarzem - by kobieta mogła podjąć decyzję, i prawo powinno jej to umożliwić. Prawo do aborcji obowiązywałoby do końca 12 tygodnia ciąży.

W ocenie europosła i lidera Wiosny Roberta Biedronia, "Platforma mogłaby poprzeć projekt obywatelski, który został zaprezentowany przez środowiska prokobiece i zbierać podpisy pod projektem obywatelskim".

Reklama

Chodzi o projekt zaprezentowany na początku lutego przez komitet inicjatywy ustawodawczej "Legalna Aborcja. Bez Kompromisów", który dopuszcza aborcję do 12. tygodnia.

Jak podkreślał Biedroń, PO "staje z napisami Strajk Kobiet i wspiera Strajk Kobiet, ale jeżeli przychodzi do dojrzałej decyzji politycznej to widać, że Platformie już odwagi brakuje w tej sprawie".

"Jesteśmy w 2021 roku, w środku Europy i standardy, które obowiązują w 25 krajach Europy, powinny obowiązywać także w Polsce, czyli decyzja powinna należeć do kobiety, a widzę, że Platforma Obywatelska, która nawet jeżeli robi krok do przodu, to później robi krok do tyłu" - ocenił w rozmowie z PAP europoseł.

Posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przyznaje, że z zadowoleniem przyjmuje stanowisko PO. "Gratuluję posłankom Platformy, które wykonały ten pierwszy krok w kierunku praw i wolności kobiet. Gratulując, jednocześnie trzymam kciuki, żeby nie był to krok ostatni, żeby miały w sobie odwagę do kroków kolejnych i żeby nie wstrzymała je przed tymi krokami tzw. konserwatywna kotwica, która - jak wiadomo - jest w Platformie dalej silna" - powiedziała PAP.

"To, co usłyszeliśmy, to nie jest wystarczająca zmiana czy perspektywa pełni praw reprodukcyjnych kobiet w Polsce" - podkreśla Dziemianowicz-Bąk. "W Polsce potrzebna jest legalna aborcja do 12. tygodnia - zawsze wtedy, kiedy kobieta zdecyduje, że takiej aborcji potrzebuje. Wprowadzanie takich warunków, konieczności konsultacji z psychologiem czy z lekarzem sugeruje, że kobiety nie są świadomego tego, co robią, jakie podejmują decyzję. Ja zachęcałabym koleżanki z Platformy do większego zaufania Polkom, ale dobrze, że taki krok został wykonany" - dodała.

Zgodnie z obowiązującą od 1993 r. Ustawą o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego oraz warunkach dopuszczalności przerywania ciąży aborcja jest obecnie dostępna w dwóch przypadkach - gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety oraz gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu lub kazirodztwa).

To skutek wyroku Trybunał Konstytucyjny, który uznał za niezgodną z ustawą zasadniczą trzecią przesłankę z ustawy, która pozwalała na przerywanie ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu. Wraz z publikacją wyroku 27 stycznia przepis ten przestał obowiązywać.