Lider Polski 2050 Szymon Hołownia podkreślił w środę na konferencji prasowej w Warszawie, że Prawo i Sprawiedliwość, Zjednoczona Prawica "zdecydowały o tym, że Polacy nie zobaczą w tym roku - bo nie ma już na to żadnych szans - ani złotówki z Krajowego Planu Odbudowy".

"Mamy premiera Mateusza Morawieckiego, który na grobach powstańców warszawskich, który w różnych miejscach domaga się dzisiaj od Niemców reparacji. Nawet gdybyśmy uruchomili projekt dyplomatycznych rozmów o jakichś reparacjach za wojnę sprzed 80 lat, to kiedy byśmy je dostali? Ale, jak na stole leży 200 mld zł, które można wziąć od razu i które już zmieniałyby życie Polaków, to on tego nie robi" - powiedział Hołownia.

Reklama

"Dlaczego tego nie robi? Dlatego, że jedność Zjednoczonej w cudzysłowie Prawicy, że ich poukładanie się w tym paramafijnym układzie jest dla nich ważniejsze niż 20 mld zł, które mogliby dostać w tym roku Polacy, niż ponad 200 mld zł, które moglibyśmy dostać w całej perspektywie do 2026 roku" - dodał lider Polski 2050.

Według niego, premier Morawiecki i PiS powinni wyjść i powiedzieć tym wszystkim, którzy nie dostaną pieniędzy: "sorry, nie dostaniecie pieniędzy, bo ja niestety mam Zbigniewa Ziobro na karku, a przecież nie zrezygnuje z dostępu do koryta dla siebie i dla swojej sitwy".

"Niech pójdzie i niech powie to tym wszystkim, którzy dzisiaj w tym roku będą poszkodowani. Niech pójdzie i powie to choćby tym rodzinom, które potrzebują żłobków na obszarach wiejskich, bo nie będzie dzisiaj z tego powodu programu +Maluch plus+, czyli 10 tys. miejsc w wiejskich żłobkach, w miejscach, w których nie ma publicznej opieki nad dziećmi" - podkreślił Hołownia.

Jak zaznaczyła posłanka Hanna Gill-Piątek, rolnicy stracili w tym roku przez rząd 6 mld dlatego, że nie dostali ich z KPO, medycy stracili 3 mld, przedsiębiorcy 5 mld, samorządy 3 mld, a rodzice małych dzieci m.in na programy budowy nowych żłobków na obszarach wiejskich 2 mld.

Posłanka zwróciła uwagę, że wciąż na rozpatrzenie w Sejmie czeka ustawa odblokowująca energetykę wiatrową, ustawa o 10H, która do tej pory nie ma numeru druku. "My nad nią w Sejmie nie pracujemy, a to jest między innymi warunek uzyskania pieniędzy z KPO" - podkreśliła.

"Jako Polska2050 będziemy się intensywnie domagać tego, żeby pan premier Mateusz Morawiecki powiedział nam co, się dzieje, że cały czas nie procedujemy nad ustawami, które są potrzebne do tego, żeby Polska dostała te pieniądze (z KPO). Będziemy domagać się informacji od pana premiera Morawieckiego co zrobi w tym celu, żebyśmy dostali te pieniądze" - oświadczyła posłanka Polski 2050.

Szefowa KE Ursula von der Leyen powiedziała w ubiegłym tygodniu dla "Dziennika Gazety Prawnej", że aby otrzymać pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy, Polska musi wywiązać się z zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych wobec sędziów. Przyznała, że nowe prawo - nowelizacja ustawy o SN - jest ważnym krokiem, jednak nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Von der Leyen podkreśliła, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE, co jeszcze nie nastąpiło - nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów.

15 lipca weszła w życie przyjęta z inicjatywy prezydenta nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, zgodnie z którą przestała istnieć Izba Dyscyplinarna, a w jej miejsce powstaje Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Prezydent - kierując w lutym tego roku projekt do Sejmu - podkreślał, że jego celem jest naprawienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju oraz "danie rządowi narzędzia" do zakończenia sporu z Komisją Europejską i odblokowania Krajowego Planu Odbudowy. Zmian w SN oczekiwała Komisja Europejska w związku z decyzją Trybunału Sprawiedliwości UE z lipca ub. roku - TSUE zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich; pod koniec października ub.r. TSUE poinformował, że Polska została zobowiązana do zapłaty na rzecz KE kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie za niezastosowanie się do jego decyzji. KE m.in. od zmian w zakresie systemy dyscyplinarnego sędziów uzależniała akceptację Krajowego Planu Odbudowy i wypłatę Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy.

KE na początku czerwca zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy. To krok w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy. KE zaznaczyła m.in. że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy". 17 czerwca państwa członkowskie UE zatwierdziły polski KPO; decyzja została podjęta na posiedzeniu ministrów finansów państw UE w Luksemburgu. (PAP)

Autorka: Edyta Roś