Kryzys węglowy po polsku. Samorządy pytają o szczegóły dystrybucji i sprzedaży surowca

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 października 2022, 07:49
Rafał Trzaskowski, Jacek Karnowski, Krzysztof Kosiński, Dorota Zmarzlak, Tadeusz Truskolaski, Jacek Sutryk, Anna Jonczyk-Drzymała, Jakub Karyś
<p>WARSZAWA PROTEST SAMORZĄDOWCÓW m.in. Rafał Trzaskowski, Jacek Karnowski</p>/PAP
Rząd zakłada, że system sprzedaży węgla z udziałem chętnych władz lokalnych ruszy najpóźniej w połowie listopada

W tym tygodniu PiS zamierza wnieść do Sejmu projekt ustawy, która stworzy ramy prawne do współpracy z samorządami, gotowymi dystrybuować i sprzedawać węgiel mieszkańcom.

Posłowie zajmą się nim już na najbliższym posiedzeniu (najpewniej w przyszłym tygodniu). Jeśli zostanie zgłoszony jako poselski w trybie pilnym, Senat będzie miał tylko dwa tygodnie na jego rozpatrzenie. – Chcielibyśmy, by ustawa weszła w życie najpóźniej w połowie listopada – mówi źródło DGP.

Główne założenia systemu, które opisaliśmy w zeszłym tygodniu, mają pozostać bez zmian. Włączenie się samorządu w handel i dystrybucję węgla będzie dobrowolne, a sprzedaż odbywać się będzie po cenach regulowanych i gwarantowanych przez rząd i gminy. Celem jest to, by koszt dla mieszkańca, któremu przyznano dodatek, wyniósł ok. 2 tys. zł za tonę. Co oznacza konieczność dopłat z budżetu państwa dla gmin w wysokości nawet kilkuset złotych za tonę. Obowiązywać będzie też limit do 2 t na mieszkańca.

– Dystrybucja do samorządów powinna odbywać się tylko przez spółkę PGE, która ma najlepsze możliwości w tym zakresie – przekonuje nasz rozmówca. Wprowadzone mają też być wyłączenia trybu zamówień publicznych.

Jak taki system może wyglądać? W Otwocku sprzedaż węgla odbywa się na terenie punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK). Uruchomiły go dwie miejskie spółki: wodociągowa i zajmująca się energetyką cieplną. Miasto oferuje pomoc w przewiezieniu węgla do gospodarstwa domowego. Prowadzi też rozmowy z sąsiednimi gminami, które chcą podpisać z Otwockiem porozumienie międzygminne, na mocy którego tamtejsi mieszkańcy mogliby mieć dostarczany opał.

Znaczna część samorządowców z rezerwą ocenia pomysł PiS. Ich zdaniem rząd próbuje przerzucić na nich część winy za deficyty na rynku węgla. Ale poza argumentami politycznymi padają też merytoryczne. DGP zapoznał się z materiałem Związku Miast Polskich (ZMP) przygotowanym na bazie ponad 600 uwag zebranych wśród członków tej korporacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj