Ile przetrwa nowa koalicja? Najnowszy sondaż

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 grudnia 2023, 20:00
Jak długo przetrwa koalicja?
Jak długo przetrwa koalicja?/Forsal.pl
W sondażu United Surveys dla DGP i RMF FM zapytaliśmy, jak długo przetrwa nowa koalicja KO, Trzeciej Drogi i Lewicy. 47 proc. odpowiada, że całą kadencję, blisko 9 proc., że ponad pół. 27 proc. uważa, że będzie to rok-dwa lata, a 7 proc. że krócej niż rok. Niespełna 10 proc. nie ma zdania.

Jak widać, co najmniej połowa pytanych uważa, że koalicja przetrwa ponad połowę kadencji, a około 35 proc. (czyli grupa zbliżona wielkością do elektoratu PiS), że maksymalnie 2 lata.  KO podochodzi do tego badania spokojnie.  - To pokazuje, że są wielkie oczekiwania przywrócenia normalności, stabilności, braku afer i odejścia od zajmowania się rządu sobą, a nie sprawami obywateli jak za czasów PiS - ocenia Marcin Kierwiński z KO. Inaczej na wyniki patrzy PiS. -Pierwsze kilka miesięcy nowego rządu pokaże, że zwiększy się grupa wątpiących, czy rząd dotrwa do końca kadencji. Stanie się tak przez brak realizacji wyborczych obietnic i zgrzyty w koalicji, które widzieliśmy np. w sprawie wiatraków czy wakacji kredytowych - mówi rzecznik rządu Piotr Müller.  Szczegółowe wyniki potwierdzają, że na pogląd o trwałości nowej większości wpływ mają głównie sympatie polityczne.

Wątpiący w trwałość koalicji przeważają w elektoratach PiS i Konfederacji, gdzie ponad połowa uważa, że będzie to góra dwa lata lub krócej.  Z kolei najwięcej optymistów jest wśród głosujących na Lewicę - 92 proc. z nich daje koalicji 4 lata, choć takich osób niewiele mniej jest w KO czy Trzeciej Drodze (odpowiednio 87 i 81 proc.).  W PiS oprócz tego, że przeważają sceptycy, jest największa grupa tych, którzy nie mają zdania - 25 proc. 

Tymczasem jutro trzeci gabinet Morawieckiego przejdzie do historii, a kolejne godziny upłyną pod znakiem formowania rządu Donalda Tuska. W piątek lider KO spotkał się ze swoimi przyszłymi ministrami w Senacie. Ci na dniach wkroczą do swoich resortów. - Zachęcam do normalności. To normalne, że ktoś wygrywa wybory, a ktoś przegrywa. Sam przekazywałem kiedyś ministerstwo, myślę, że zrobiliśmy to w bardzo elegancki sposób, oczekuję normalności z drugiej strony - powiedział w piątek Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), wicepremier i szef MON w przyszłym gabinecie Donalda Tuska. Sam Tusk, wraz z ministrami, musi jeszcze złożyć ślubowanie przed Andrzejem Dudą. Wszystko wskazuje na to, że z przyczyn obiektywnych (tak układają się kalendarze prac Sejmu i Pałacu) do zaprzysiężenia dojdzie 13 grudnia, co oznaczałoby, że Tusk będzie mógł pojechać na szczyt unijny 14 i 15 grudnia już w roli szefa rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj