Sygnatariusze ostrzegają, że osłabienie tych zabezpieczeń może zwiększyć zależność Europy od importu, zwłaszcza z Rosji, oraz zagrozić stabilności całego łańcucha żywnościowego. Zwracają też uwagę na ryzyko ucieczki emisji i spadku konkurencyjności europejskiego przemysłu.
Od 2026 r. część państw UE chce wyłączyć nawozy z mechanizmu CBAM, tłumacząc to rosnącymi cenami. To krótkowzroczne rozwiązanie. Europa już raz boleśnie przekonała się, czym kończy się uzależnienie od rosyjskich surowców. Powtórzenie tego błędu w obszarze żywności byłoby zagrożeniem dla stabilności gospodarczej i społecznej.
Nawozy to kwestia bezpieczeństwa
Jak wskazano w komunikacie, osłabienie europejskiej produkcji nawozów oznacza większą zależność od importu, w tym z Rosji. W dłuższej perspektywie rolnicy potrzebują stabilnej, przewidywalnej produkcji w Europie, a nie chwilowej ulgi dzięki tańszemu importowi.
Kryzys gazowy z 2022 r. pokazał, jak skuteczny może być szantaż surowcowy. Wtedy załamała się produkcja nawozów w Europie, a Rosja zwiększała eksport tanich produktów, wypierając europejskich producentów. Do 2023 r. Rosja dostarczała ponad 25 proc. całkowitego importu nawozów do UE.
Kontrola nad międzynarodowymi łańcuchami żywnościowymi stała się jednym z instrumentów geopolitycznego wpływu Rosji. Rosja stara się zwiększać ten wpływ, przejmując kontrolę nad kolejnymi obszarami ziemi rolnej, takimi jak pola Ukrainy, jednocześnie wypierając nawozy mineralne w innych krajach i przejmując kontrolę nad ich zaopatrzeniem w żywność i nawozy. Europa musi postrzegać rosyjski eksport nawozów jako broń ekonomiczną. Wpływając na europejskie dostawy żywności, Moskwa zyskuje dźwignię nacisku na nasze demokracje. Jeśli Rosja mogłaby nagle wstrzymać eksport nawozów lub zablokować handel ukraińskimi produktami żywnościowymi, mogłoby to wywołać gwałtowne wzrosty cen, grożące destabilizacją europejskich społeczeństw. Brak bezpieczeństwa żywnościowego jest potężnym narzędziem presji politycznej - wskazano w porozumieniu.
CBAM musi zostać
Cła na rosyjskie nawozy z 2025 r. były krokiem w dobrą stronę. Zamiast je osłabiać, Europa powinna wspierać rolników rekompensatami i wzmacniać własny przemysł. Rezygnacja z CBAM oznaczałaby powrót do niebezpiecznej zależności.
Apel został podpisany przez:
- Kine Asper Vistnes, prezydent Norweskiej Konfederacji Związków Zawodowych LO Norway
- Frode Alfheim, prezydenta norweskiego związku Forbundet Styrke
- Andrzeja Krajewskiego, przewodniczącego Federacji Związków Zawodowych Przemysłu Chemicznego, Szklarskiego i Ceramicznego w Polsce
- Piotra Ostrowskiego, przewodniczącego OPZZ