Podstawą cyberbezpieczeństwa są aktualizacje, nie wolno ich lekceważyć

Artykuł partnerski
dzisiaj, 08:31
Problemy szeroko rozumianego cyberbezpieczeństwa są z nami już od dawna. Nadal jednak często są ignorowane, koszty tego mogą być ogromne – ostrzega dr inż. Radosław Nielek, dyrektor NASK.

– Znaczenie cyberbezpieczeństwa znacząco wzrosło dlatego, że znacząco wzrosła rola IT czy systemów informatycznych w naszym życiu – powiedział Radosław Nielek w studiu DGP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. – Ciągle jednak świadomość naszych zachowań w sieci, interakcji z systemami informatycznymi nie jest jeszcze tak wysoka, jak umiejętność przechodzenia bezpiecznie przez ulicę – wskazał.

Luki w cyberbezpieczeństwie

NASK jest aktywny na polu edukacji związanej z cyberbezpieczeństwem. Uczula m.in. przeciętnych użytkowników systemów IT na możliwe zagrożenia oraz uczy, jak im przeciwdziałać. Nie chodzi przy tym o to, by z każdego zrobić eksperta od cyberochrony.

– Przede wszystkim bardzo zachęcam wszystkich do tego, żeby instalować aktualizacje. To jest coś, na co często nie mamy czasu, choć nam się wyświetla przypomnienie – relacjonuje dyrektor NASK. Jak opisuje, wraz z pojawieniem się aktualizacji przestępcy ja analizują, żeby zobaczyć, jakie luki w systemach ona łata.
– W kolejnym kroku starają się napisać oprogramowanie, które wykorzystuje te podatności – tłumaczy dyrektor NASK i podkreśla, że instalowanie aktualizacji tak szybko, jak tylko się pojawią, ma fundamentalne znaczenie.– Warto poświęcić te pięć minut po to, żeby nie trzeba było poświęcić potem dni, tygodni i tysięcy złotych – dodaje.

W obszarze podstawowej cyberhigieny istotny jest elementarny zdrowy rozsądek.– Jeśli ktoś na przykład chce nam coś dać za darmo, to najczęściej stoi za tym chęć wykorzystania naszych danych, uzyskania dostępu do naszego systemu i zasobów. Na to też należy zwracać uwagę. Ważny jest zdrowy rozsądek i podnoszenie swoich kompetencji – tłumaczy.

Unijna dyrektywa NIS2 i łańcuchy dostaw

W rozmowie pojawił się również m.in. wątek implementacji dyrektywy NIS2.– Regulacja ta nakłada również obowiązek dbania o bezpieczeństwo łańcucha dostaw. Nie tylko ja mam być bezpieczny, ale też usługi, które kupuję. Natomiast trzeba na to patrzeć jak na wyrównywanie szans dla wszystkich – mówi dyrektor NASK.
Jak wyjaśnia, przedsiębiorcy, którzy zachowywali się fair, inwestowali w cyberbezpieczeństwo, budowali bezpieczne systemy chroniące dane klientów, ciągłość dostarczania usług, musieli na to wydać pieniądze.
– Usługi te często były odrobinę droższe i przegrywały konkurencję z firmami, które stawiały na podejście „jakoś to będzie". Ta ustawa powoduje, że nie mogą na to sobie pozwolić, więc wszyscy mają wyrównane warunki konkurencji i startu – wyjaśnia Radosław Nielek.

Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.

MK

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj