W Polsce, aby finansować transformację energetyczną potrzebny jest model mieszany – stwierdziła Małgorzata Pek.
Duże inwestycje w energetykę i duże pieniądze
– Zmieniła się narracja wokół transformacji energetycznej. Parę lat temu to były zielone inwestycje, finansowanie termomodernizacji budynków. Teraz mówimy o poważnych inwestycjach, o atomie, o bezpieczeństwie infrastruktury energetycznej. To oznacza, że skala potrzebnego finansowania jest dużo większa i sam sektor prywatny już nie wystarczy – tłumaczyła. – Niezbędne jest zaangażowanie sektora publicznego – dodała.
Łączy się to ze specyfiką rynków energetycznych w regionie.– Transformacja energetyczna w Polsce czy szerzej w Europie Środkowo-Wschodniej nie jest transformacją spóźnioną wobec Zachodu, tylko startujemy z zupełnie innego punktu, innego miksu energetycznego i infrastruktury. My, ale również inne kraje naszej części Europy, opierają swoją energetykę głównie na węglu – mówił Piotr Mortas.
W związku z tym pojawiają się ograniczenia związane z dystrybucją energii.– Mimo że zwiększamy zaangażowanie źródeł OZE, pojawia się pytanie, czy nasza infrastruktura za tym nadąża. Dlatego rozbudowa sieci to jest ten temat, z którym obecnie się mierzymy – zauważył Piotr Mortas.
W całej układance ważny jest też wymiar społeczny.– W Polsce czy również w naszej części Europy, transformacja dotyka nie tylko samego wytwarzania, ale również choćby regionów górniczych, ciepłownictwa, energochłonnego przemysłu czy gospodarstw domowych, które są bardzo wrażliwe na ceny energii – dodał Piotr Mortas.
Banki mają środki, potrzebne są zmiany w prawie
Potrzebny związane z finansowaniem transformacji energetycznej są ogromne. Niezbędne środki powinny się jednak znaleźć – w tym w bankach.– Banki posiadają duże nadwyżki płynności. O tym jest mowa od lat. Środków jest dużo. Obecnie są lokowane w bezpieczne papiery rządowe, w obligacje skarbowe, w bony pieniężne. To są setki miliardów gotowych do tego, żeby inwestować w infrastrukturę i transformację energetyczną – wyliczała Małgorzata Pek.
Niemniej jednak ruch ze strony legislatorów wydaje się tutaj konieczny.– Obecny system regulacyjny, prawno-podatkowy, nie motywuje banków do takich inwestycji. Lepiej, łatwiej, bezpieczniej jest lokować wolne środki właśnie w papiery skarbowe. I tu właśnie rola państwa jest kluczowa poprzez tworzenie odpowiedniego środowiska regulacyjnego – podkreśliła Małgorzata Pek.
Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.
MK