Jak sfinansować transformację energetyczną w Europie Środkowo-Wschodniej

Artykuł partnerski
dzisiaj, 10:42
Potrzeby finansowe związane z transformacją energetyczną w naszym regionie stają się coraz większe. Łączy się to między innymi ze specyfiką rynków energetycznych. W studiu DGP na Europejskim Kongresie Gospodarczym mówili o tym Małgorzata Pek, partner w Forvis Mazars i Piotr Mortas, również partner w tej samej firmie.

W Polsce, aby finansować transformację energetyczną potrzebny jest model mieszany – stwierdziła Małgorzata Pek.

Duże inwestycje w energetykę i duże pieniądze

– Zmieniła się narracja wokół transformacji energetycznej. Parę lat temu to były zielone inwestycje, finansowanie termomodernizacji budynków. Teraz mówimy o poważnych inwestycjach, o atomie, o bezpieczeństwie infrastruktury energetycznej. To oznacza, że skala potrzebnego finansowania jest dużo większa i sam sektor prywatny już nie wystarczy – tłumaczyła. – Niezbędne jest zaangażowanie sektora publicznego – dodała.

Łączy się to ze specyfiką rynków energetycznych w regionie.– Transformacja energetyczna w Polsce czy szerzej w Europie Środkowo-Wschodniej nie jest transformacją spóźnioną wobec Zachodu, tylko startujemy z zupełnie innego punktu, innego miksu energetycznego i infrastruktury. My, ale również inne kraje naszej części Europy, opierają swoją energetykę głównie na węglu – mówił Piotr Mortas.

W związku z tym pojawiają się ograniczenia związane z dystrybucją energii.– Mimo że zwiększamy zaangażowanie źródeł OZE, pojawia się pytanie, czy nasza infrastruktura za tym nadąża. Dlatego rozbudowa sieci to jest ten temat, z którym obecnie się mierzymy – zauważył Piotr Mortas.

W całej układance ważny jest też wymiar społeczny.– W Polsce czy również w naszej części Europy, transformacja dotyka nie tylko samego wytwarzania, ale również choćby regionów górniczych, ciepłownictwa, energochłonnego przemysłu czy gospodarstw domowych, które są bardzo wrażliwe na ceny energii – dodał Piotr Mortas.

Banki mają środki, potrzebne są zmiany w prawie

Potrzebny związane z finansowaniem transformacji energetycznej są ogromne. Niezbędne środki powinny się jednak znaleźć – w tym w bankach.– Banki posiadają duże nadwyżki płynności. O tym jest mowa od lat. Środków jest dużo. Obecnie są lokowane w bezpieczne papiery rządowe, w obligacje skarbowe, w bony pieniężne. To są setki miliardów gotowych do tego, żeby inwestować w infrastrukturę i transformację energetyczną – wyliczała Małgorzata Pek.

Niemniej jednak ruch ze strony legislatorów wydaje się tutaj konieczny.– Obecny system regulacyjny, prawno-podatkowy, nie motywuje banków do takich inwestycji. Lepiej, łatwiej, bezpieczniej jest lokować wolne środki właśnie w papiery skarbowe. I tu właśnie rola państwa jest kluczowa poprzez tworzenie odpowiedniego środowiska regulacyjnego – podkreśliła Małgorzata Pek.

Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.

MK

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj