Ile osób mieszka w Warszawie?
1 866 729 – tyle osób według danych GUS mieszka w Warszawie. Od dawna jednak liczba podawana oficjalnie przez urząd jest kwestionowana. Wynika to z samej metodologii. Pod uwagę brane są przede wszystkim osoby zameldowane, a także płacące podatki.
Nawet miejski urząd nie wierzy w te dane, dlatego zaczął przeprowadzać własne badania. Ostatnie, realizowane od 1 do 31 października 2023 roku, przeprowadziła firma Orange. Wykorzystano dane telemetryczne pochodzące z logowania telefonów komórkowych.
Według Biura Strategii i Analiz m.st. Warszawy tym razem, w porównaniu z poprzednim badaniem, poprawiono metodologię. Jak czytamy w raporcie, wykluczono telefony biznesowe i nieaktywne karty. Usunięto również nadmiarowe karty SIM (jedna osoba może korzystać z więcej niż jednej), osoby przyjeżdżające spoza miasta jedynie do pracy oraz dodano korektę opartą na danych GUS. Ile osób naprawdę mieszka na co dzień w Warszawie?
W Warszawie mieszka ponad 2 mln osób
Według tego badania w stolicy, w dni robocze, przebywa 2 011 700 osób. Liczba ta znacząco spada w weekendy, dochodząc do 1,7–1,8 mln w sobotni wieczór. Dane te mają jednak jeden mankament – uwzględniają jedynie polskie karty SIM.
Po dodaniu cudzoziemców korzystających z zagranicznych kart SIM liczba ta rośnie o ok. 250 tys. osób. Można zatem założyć, że przez cały tydzień w stolicy przebywa na stałe co najmniej 2 mln osób, a momentami nawet 2,25 mln.
Kraków ma już milion
W Krakowie – podobnie jak w stolicy – istnieje spora różnica między danymi oficjalnymi a rzeczywistością. Według GUS w mieście mieszka 816 tys. osób, jednak władze przyznają, że realna liczba użytkowników miasta wynosi 1,2–1,3 mln.
Według raportu Obserwatorium Wielokulturowości i Migracji w Krakowie żyje ponad 100 tys. cudzoziemców, którzy w większości nie znaleźli się w oficjalnych statystykach. Kolejną – nawet liczniejszą – grupą są studenci, których jest ok. 120 tys. Łącznie daje to ponad milion mieszkańców. Skąd zatem informacje o 1,2–1,3 mln osób?
Różnicę stanowią osoby dojeżdżające do miasta. Według danych GUS w dni robocze do Krakowa przyjeżdża ok. 260 tys. pracowników. W dużej mierze są to osoby, które wyprowadziły się do okolicznych miejscowości, zamieniając mieszkania w centrum na domy lub szukając tańszych nieruchomości.
W Warszawie, gdyby doliczyć dojeżdżających (ok. 390 tys. osób według danych deklaratywnych GUS), liczba użytkowników miasta wzrosłaby do ok. 2,6 mln. To przesunęłoby stolicę Polski z siódmego na czwarte miejsce w Unii Europejskiej, wyprzedzając m.in. Wiedeń i Paryż.
Wrocław też idzie w stronę miliona
Duże tempo wzrostu liczby ludności od lat obserwowane jest również we Wrocławiu. W 2018 roku w mieście zameldowanych było 640 tys. osób (dane GUS), a obecnie jest to 672,5 tys. Podobnie jak w przypadku Warszawy i Krakowa, rzeczywista liczba użytkowników miasta jest znacznie większa.
Według badania przygotowanego na zlecenie urzędu przez Uniwersytet Wrocławski, we Wrocławiu na co dzień przebywa dokładnie 893 tys. osób. Dane przedstawiono pod koniec 2023 roku. Dlaczego tak bardzo – aż o 220 tys. osób – różnią się od oficjalnych statystyk?
– Wzięliśmy pod uwagę nie tylko 11 dużych baz danych, takich jak informacje z GUS czy Narodowego Spisu Powszechnego – tłumaczył podczas prezentacji prof. Robert Szmytkie z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Braliśmy też pod uwagę takie informacje jak rekrutacja do przedszkoli, lokalizacja dużych nowych osiedli, a nawet dane o budynkach i sposobach użytkowania terenu czy System Informacji Przestrzennej Wrocławia. Wreszcie uwzględniliśmy liczbę lokali mieszkalnych i niemieszkalnych, zamieszkałych i niezamieszkałych. Ale to tylko jedna strona medalu. Drugą jest szczegółowość badania. Udało nam się podzielić Wrocław na 400 mikroobszarów z dokładną liczbą ludności – dodał.
Nie ma miast, są metropolie?
Kolejne miasta pod względem liczby ludności to Poznań i Łódź, które według wewnętrznych analiz przekroczyły już 700 tys. mieszkańców. Ponad milion osób mieszka także w Trójmieście (Gdańsk, Sopot i Gdynia wraz z okolicznymi gminami).
Samorządy same zlecają podobne badania, aby lepiej planować infrastrukturę dla rzeczywistej liczby użytkowników miast. Wraz z publikacją wyników wraca również temat ustaw metropolitalnych. Każde z wymienionych miast funkcjonuje w ścisłych powiązaniach z otaczającymi je gminami, co najlepiej widać właśnie w Trójmieście. Ustawa daje szansę na zacieśnienie tej współpracy.
Jako pierwsze ustawę metropolitalną otrzymało Trójmiasto. Sejm uchwalił ją w maju, a obecnie czeka ona na głosowanie w Senacie i podpis prezydenta. Po wejściu w życie metropolia ma szansę na większe środki – zarówno z Unii Europejskiej, jak i z budżetu centralnego. Łatwiejsze stanie się także wspólne planowanie przestrzenne oraz organizowanie transportu przez jeden podmiot.
W kolejce po własne ustawy czekają teraz Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia oraz Metropolia Warszawska.
