RPO pyta o podstawy opłaty od telefonów komórkowych
W wystąpieniu z 16 lipca 2026 r., sygn. IV.715.4.2026.MG, zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do minister kultury i dziedzictwa narodowego Marty Cienkowskiej w sprawie opłat obejmujących m.in. telefony komórkowe z dostępem do internetu i z wbudowaną pamięcią (tzw. smartfonów).
W skargach kierowanych do rzecznika podnoszono, że osoby korzystające z płatnych serwisów streamingowych (pozwalających na legalne odtwarzanie m.in. muzyki lub filmów) ponoszą już koszt legalnego dostępu do treści. Dodatkowa opłata związana z zakupem urządzenia może więc – zdaniem skarżących – prowadzić do ekonomicznego podwójnego obciążenia. Dodatkowe wątpliwości pojawiły się po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 16 kwietnia 2026 r. w sprawie C-496/24.
TSUE: nie każda treść dostępna offline jest prywatną kopią
Sprawa rozpatrywana przez TSUE dotyczyła utworów udostępnianych użytkownikom serwisów streamingowych w taki sposób, aby mogli z nich korzystać bez połączenia z internetem. Trybunał uznał, że nie każda kopia zapisana w takim trybie może być traktowana jako kopia na użytek prywatny. Znaczenie ma przede wszystkim zakres kontroli użytkownika nad plikiem.
Jeżeli treść jest udostępniana na urządzeniu za pośrednictwem dostawcy usługi, użytkownik nie może przenieść jej poza platformę ani swobodnie nią dysponować, a właściciel praw zachowuje techniczną kontrolę nad dostępem, w tym możliwość jego zablokowania, taka kopia nie mieści się w wyjątku dotyczącym kopii prywatnej.
Ważne
RPO chce w związku z tym ustalić, jak często użytkownicy w Polsce rzeczywiście wykonują kopie, którymi mogą później swobodnie dysponować, a jak często pobrana treść pozostaje zamknięta w aplikacji.
Rzecznik zwrócił się do minister kultury o rozważenie przeprowadzenia badania skali takiego korzystania z utworów. Jeżeli okazałoby się, że w większości usług użytkownicy nie mogą swobodnie dysponować pobranymi plikami, powinno to – według RPO – zostać uwzględnione przy określaniu wysokości opłat od urządzeń.
MKiDN: funkcja offline nie była podstawą zmian
Ministerstwo nie podziela tych zastrzeżeń. W odpowiedzi podkreśliło, że argumentacja przedstawiona w raporcie z konsultacji publicznych projektu rozporządzenia nie opierała się na uznaniu funkcji offline w serwisach streamingowych za główną przesłankę rozszerzenia opłaty. Podstawowym argumentem była powszechność urządzeń umożliwiających przechowywanie treści oraz utrzymujące się kopiowanie poza środowiskiem platform streamingowych.
Chodzi m.in. o przeniesienie legalnie kupionego albumu muzycznego do pamięci smartfona czy utworzenie kopii zapasowej własnej kolekcji na dysku zewnętrznym. Opłata obejmuje przy tym znacznie szersze grono twórców niż autorzy filmów i muzyki. Korzystają z niej również m.in. autorzy fotografii, grafik, utworów literackich, naukowych i dziennikarskich, których twórczość często nie jest udostępniana w modelu streamingowym.
Z tego powodu wyrok TSUE dotyczący plików udostępnianych offline w ramach usług streamingowych nie podważa – według MKiDN – zasadniczych założeń nowego rozporządzenia. W uzasadnieniu zmian przywołano również dane dotyczące korzystania z usług cyfrowych i telefonii mobilnej. Z badania IBRiS z 2025 r. wynika, że z platform streamingowych korzysta 46,1 proc. Polaków. Codziennie robi to 4,7 proc. badanych, a kilka razy w tygodniu – 13,3 proc.
Jednocześnie na koniec 2023 r. w Polsce było 52,4 mln aktywnych kart SIM – wynika z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej. MKiDN traktuje te dane jako jeden z argumentów pokazujących skalę korzystania z urządzeń mobilnych. Smartfony, komputery czy dyski mają przy tym coraz większą pojemność i mogą służyć nie tylko do korzystania z usług online, lecz także do przechowywania muzyki, filmów, książek czy fotografii.
Ministerstwo przypomina również, że system opłat od urządzeń i czystych nośników funkcjonuje w większości państw UE, także na rynkach, na których streaming jest bardziej rozwinięty niż w Polsce.
MKiDN do RPO: nie trzeba wykazywać, ile kopii rzeczywiście powstaje
Ministerstwo powołuje się na orzecznictwo TSUE dotyczące rekompensaty za prywatne kopiowanie. Wynika z niego – według resortu – że pobieranie opłaty nie musi zależeć od wykazania dokładnej liczby kopii wykonywanych na danym rodzaju urządzenia. Znaczenie ma również możliwość wykorzystania sprzętu do sporządzania kopii na użytek prywatny.
Ważne
Z tego powodu MKiDN nie widzi potrzeby prowadzenia kompleksowych badań, które miałyby określić skalę kopiowania osobno dla smartfonów, tabletów, komputerów czy innych urządzeń.
Co więcej, resort zaznaczył, że opłata mogłaby być jeszcze większa. Przy ustalaniu wysokości nowych stawek uwzględniono jednak zmianę sposobu korzystania z utworów. Art. 20 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych pozwala określić opłatę na poziomie do 3 proc. ceny sprzedaży urządzenia lub nośnika. Dla większości nowych urządzeń stawkę ustalono na 1 proc. Niższa stawka ma odzwierciedlać fakt, że tradycyjne kopiowanie zostało w znacznym stopniu zastąpione korzystaniem z licencjonowanych usług cyfrowych.
Opłata reprograficzna od 13 listopada. Jakie urządzenia obejmie?
Nowelizację rozporządzenia ogłoszono 12 maja 2026 r. Nowe przepisy wejdą w życie 13 listopada. Najważniejsze pozycje w zaktualizowanym katalogu to:
- smartfon z wbudowaną pamięcią od 32 GB – 1 proc.;
- tablet z pamięcią od 32 GB – 1 proc.;
- komputer stacjonarny i przenośny – 1 proc.;
- telewizor z wbudowaną pamięcią lub funkcją nagrywania – 1 proc.;
- dekoder z funkcją nagrywania – 1 proc.;
- dyski HDD i SSD – 1 proc.;
- karty pamięci i pendrive'y – 1 proc.;
- drukarki atramentowe i laserowe – 1,5 proc.;
- kopiarki i skanery – 2 proc.;
- płyty CD, DVD i Blu-ray – 2 proc.;
- papier A3 i A4 – 0,75 proc.;
- urządzenia wielofunkcyjne – 2 proc.;
- urządzenia wielkoformatowe – 1 proc., maksymalnie 100 zł.
Opłatę uiszczają producenci i importerzy. Podstawą jej naliczenia jest cena sprzedaży netto urządzenia na poziomie przedsiębiorcy objętego obowiązkiem. To, czy koszt zostanie następnie uwzględniony w cenie detalicznej sprzętu, zależy od polityki cenowej producentów i sprzedawców.
Źródło: RPO
Podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego zmieniające rozporządzenie w sprawie określenia kategorii urządzeń i nośników służących do utrwalania utworów oraz opłat od tych urządzeń i nośników z tytułu ich sprzedaży przez producentów i importerów (Dz.U. z 2026 r. poz. 626)
Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego.
