– Na pewno postrzegamy transformację jako szansę na rozwój, ale żeby tak było, musi być ona odpowiednio zaprojektowana i wdrożona – powiedziała Anna Zalewska i zwróciła uwagę, że dzieje się to w czasie, kiedy przed europejskim przemysłem stoi wiele wyzwań.
Oczekiwania wobec unijnego prawa
– Zmagamy się z sytuacją geopolityczną, dostępem do energii i surowców. To wszystko wpływa na to, jak branża i przemysł chemiczny funkcjonuje – tłumaczyła.
W związku z tym i biorąc pod uwagę skalę wyzwania, jakim jest dekarbonizacja przemysłu, sektor chemiczny oczekuje wsparcie od decydentów.
– Potrzebujemy wspierającego i stabilnego otoczenia regulacyjnego, a nie jedynie nakładającego nowe wymagania i zobowiązania na branżę – podkreśliła Anna Zalewska. – Wiele słyszymy również o uproszczeniach w zakresie regulacji. Niestety w dużym stopniu pozostaje to na poziomie deklaratywności, a my potrzebujemy stabilnych pakietów, chociażby Omnibus, odpowiednio szybko wdrażanych, aby te regulacje były przewidywalne i żebyśmy mogli realizować nasze procesy inwestycyjne – dodaje.
Potrzebna energia
Przemyślane prawo to jeszcze nie wszystko.
– Oprócz regulacji potrzebujemy oczywiście dostępnej korzystnie cenowo niskoemisyjnej energii. Potrzebujemy również stworzenia odpowiednich mechanizmów wsparcia finansowego dla nowych inwestycji, jak również odpowiedniego rynku zbytu, rynku zapotrzebowania na nowe, zrównoważone rozwiązania o niskim śladzie węglowym – dodała przedstawicielka BASF.
Stawką jest konkurencyjność polskiego i unijnego przemysłu.
BASF w działaniach dekarbonizacyjnych chce współpracować i rozmawiać nie tylko z decydentami.
– Do naszych rozmów zapraszamy przedstawicieli branży kosmetycznej, agro, rolno-spożywczej, czy też branży tworzyw sztucznych. Jesteśmy powiązani i tylko wspólnymi siłami możemy osiągnąć cele, które przed nami stoją – podkreśliła przedstawicielka BASF Polska.
Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.
MK