Podziemne szpitale NATO na ukraińskim froncie. Kto je buduje, jak działają i co robią tam Polacy?

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
8 września 2025, 09:02
Podziemny szpital
Podziemny szpital/Materiały prasowe
Wojna to nie tylko okopy i czołgi – to również walka o życie rannych. Ukraińcy, wspierani przez Grupę Metinvest, przenoszą medycynę wojenną na zupełnie nowy poziom. Ich nowy projekt to podziemny szpital NATO typu Role 2, który chroni życie – dosłownie i w przenośni.

Szpital, którego nie widać, ale który ratuje

Na najbardziej niebezpiecznym odcinku frontu powstał szpital, którego lokalizacji nie zna niemal nikt. To nie przypadek – nowy obiekt NATO Role 2 został ukryty ponad sześć metrów pod ziemią i zabezpieczony dodatkowymi warstwami ochronnymi, by uniknąć wykrycia i ostrzału. To już drugi taki obiekt zbudowany przez Grupę Metinvest we współpracy z ukraińskimi siłami medycznymi w ramach inicjatywy „Stalowy Front” Rinata Achmetowa.

Rinat Achmetow jest też właścicielem Szachtara Donieck, którego stadion też został przejęty przez separatystów
Rinat Achmetow jest też właścicielem Szachtara Donieck, którego stadion też został przejęty przez separatystów

Szpital znajduje się bliżej frontu niż jakikolwiek inny punkt medyczny. Decyzję o lokalizacji podjęto z uwagi na intensywność walk i konieczność błyskawicznego reagowania na obrażenia żołnierzy. Nowa konstrukcja bazuje na doświadczeniach z pierwszego szpitala, działającego od 2024 roku.

Czym właściwie jest szpital NATO Role 2?

To nie zwykły namiot medyczny, a w pełni funkcjonalny szpital polowy – często działający bliżej frontu niż kuchnia wojskowa. Szpitale NATO typu Role 2 to modułowe i mobilne jednostki medyczne, które oferują zaawansowaną opiekę – od izby przyjęć, przez laboratoria i diagnostykę obrazową, aż po operacje chirurgiczne i opiekę pooperacyjną.

W zależności od wariantu (R2B, R2E, R2F), mogą być bardziej podstawowe lub wyjątkowo rozbudowane. Wspólną cechą wszystkich jest możliwość błyskawicznego rozstawienia w trudnym terenie i pełna gotowość do ratowania życia nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Te szpitale są nie tylko mobilne, ale też niezwykle elastyczne – można je rekonfigurować zależnie od wymagań konkretnej misji.

Bunkry jak z filmów – ale z prawdziwą chirurgią

Głównym trzonem szpitala są cztery stalowe bunkry o łącznej powierzchni 350 metrów kwadratowych. Znajdują się tam m.in. oddziały chirurgiczne, strefa stabilizacji, pomieszczenia dla personelu oraz miejsce odpoczynku. Projekt został zoptymalizowany pod kątem funkcjonalności, kamuflażu i szybkości działania.

Podziemny szpital 3
Podziemny szpital 3/Zdjęcia Metinvest

Na miejscu można przeprowadzać nawet trzy operacje jednocześnie. Wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku – od systemów podtrzymywania życia po dostęp do wody, wentylacji i zasilania awaryjnego. Co ciekawe, całość powstała z materiałów dostarczonych i sfinansowanych przez Metinvest, który pokrył koszty produkcji, transportu i montażu. W tym kontekście Metinvest to nie tylko ukraiński gigant stalowy, działajacy również w Polsce, ale i realna siła wspierająca obronność Ukrainy.

Zespół medyczny

Za każdym ocalonym życiem stoi zespół złożony z około 20 wykwalifikowanych osób. Wśród nich są chirurdzy, anestezjolodzy, ratownicy, pielęgniarki operacyjne i sanitariusze – wszyscy gotowi działać w ekstremalnych warunkach. Armia dostarczyła niezbędny sprzęt medyczny, w tym rentgeny, defibrylatory, koncentratory tlenu i pompy infuzyjne.

Podziemny szpital 2
Podziemny szpital 2/Metinvest

Pierwszy szpital podziemny pomógł już ponad 6 tysiącom rannych. Drugi – jeszcze bliżej linii ognia – ma być jeszcze bardziej uniwersalny i dopasowany do realiów wojny. Jak mówi podpułkownik Roman Kuziv: „Nie możemy się zatrzymać – musimy być gotowi na wszystko”.

W tych podziemnych szpitalach często wspierają ratowanie życia również polscy wolontariusze. Jedną z rozpoznawalnych postaci jest medyk pola walki Damian Duda, który od początku konfliktu działa jako ochotnik na froncie w Ukrainie. Niedawno na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikował zdjęcia wykonane „w jednym z podziemnych szpitali polowych, do którego przywozimy rannych i na którym pracujemy”.

Zdjęcie wpisu D. Dudy
Zdjęcie wpisu D. Dudy

W wywiadach z ukraińskich i międzynarodowych mediów Duda wielokrotnie podkreślał, że jego misją jest ratowanie życia niezależnie od okoliczności – również w ekstremalnych warunkach jak te ukryte głęboko pod ziemią

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj