Woś: O ludziach, którzy jedli konie: "Niewolnicy modernizacji"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 listopada 2021, 20:26
czytanie książki
<p>czytanie książki</p>/ShutterStock
W 1853 r. rodzina Wawrzyńca Gurasa zjadła klacz proboszcza – rzecz działa się we wsi Tumlin na Kielecczyźnie. Ta historia posłużyła historykowi Michałowi Narożniakowi jako punkt wyjścia do zrekonstruowania brakującego ogniwa w ludowej historii Polski.

Rozwój pańszczyzny następuje w Polsce szlacheckiej w XVI w., a jej apogeum to wieki XVII i XVIII. Potem nadchodzą zabory i w końcu wyzwolenie chłopstwa – w Prusach, w Austrii, na koniec nawet w carskiej Rosji. Wiek XIX i początek XX w. to już rewolucja przemysłowa. I ten rozdział historii, który zwykliśmy kojarzyć ze współczesnym wcieleniem kapitalizmu. Z jego nowymi sposobami opresji i wyzysku – nieopartych na formalnej niewoli, ale przecież pełną przejawów niewoli faktycznej. A co było pomiędzy? W czasach gdy „stare pieniądze”, pozyskiwane z wielkiej własności ziemskiej, zaczęły przegrywać z „pieniędzmi nowymi” zarabianymi na eksploatacji surowców potrzebnych do produkcji i na samej produkcji. Jak żył i pracował polski lud w okresie przejściowym? Gdy stare jeszcze nie odeszło (pańszczyzna wciąż istniała), a nowe (kapitalistyczny wyzysk) już się urodziło. Właśnie temu problemowi poświęceni są „Niewolnicy modernizacji”.

Michał Narożniak, „Niewolnicy modernizacji. Między pańszczyzną a kapitalizmem”, Wydawnictwo RM, Warszawa 2021

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj