W większych miastach migracja nauczycieli jest bardzo duża. Dochodzi do takich sytuacji, że szefowie sąsiadujących ze sobą placówek wzajemnie podbierają sobie nauczycieli. Roszady i odejścia są dokonywane nawet na początku roku szkolnego. Formalnie nauczyciel, który jest już mianowany i ma stałe zatrudnienie, może się uwolnić od pracy w samorządowej szkole lub przedszkolu do końca maja. Wielu młodych nauczycieli jednak bez wahania potrafi odejść z pracy z dnia na dzień do innego zawodu lub innej placówki.
Cały artykuł przeczytasz w czwartkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej" i na eGDP.
Dziennikarz z wykształcenia prawnik, ukończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim z zakresu Prawa Europejskiego. Zanim trafił do redakcji kilka lat pracował w administracji rządowej w tym Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 2003 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Legislacji. W redakcji pisze o problemach dotyczących żołnierzy zawodowych i rezerwistów. Na bieżąco monitoruje również kwestie związane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem nauczycieli. Porusza też problemy samorządów dotyczące stosowania przepisów oświatowych. W zakresie swoich obowiązków ma również zatrudnienie i płace w całej administracji publicznej.
