Obecnie to, co nas czeka na zewnątrz, jest przewidywane w dużej mierze na podstawie modeli numerycznych prognozowania pogody – przypomina The Guardian.

Suman Ravuri, pracownik naukowy DeepMind i współtwórca projektu z udziałem sztucznej inteligencji, przyznaje, że wspomniane "modele są naprawdę niesamowite” w przypadku prognozowania w perspektywie od sześciu godzin do około dwóch tygodni. Jak dodaje ekspert, jest jednak "obszar – zwłaszcza w okolicach od zera do dwóch godzin – w którym funkcjonują szczególnie słabo”. Receptą na ten problem ma być "precipitation nowcasting (prognozowanie opadów atmosferycznych)”.

Reklama

"W nowcastingu staramy się robić obserwacje od teraz i próbować przewidywać, jak będzie wyglądać pogoda w ciągu kilku minut do kilku godzin. Uczenie maszynowe może pomóc w budowie niezwykle szybkiego narzędzia" – powiedział cytowany przez brytyjskie media dr Peter Dueben, koordynator ds. uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji w Europejskim Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody.

Specjalista przyznał, że pomysł z udziałem sztucznej inteligencji był już na celowniku innych grup naukowców. Jednak to załoga Google okazała się liderem.

Na jakiej podstawie funkcjonuje nowe narzędzie? To technologia wykorzystująca dane radarowe o wysokiej rozdzielczości, dotyczące m.in. poziomu wilgoci w powietrzu.

System stworzony przez DeepMind został oceniony przez ponad 50 meteorologów Met Office. Wyniki analizy znalazły się w piśmie "Nature".

Szef ds. partnerstwa i innowacji produktowych w Met Office Niall Robinson zaznaczył, że ekstremalne zjawiska pogodowe przynoszą coraz częściej katastrofalne konsekwencje – m.in. doprowadzają do utraty życia wielu osób. "Jak sugerują skutki zmian klimatycznych, tego typu zdarzenia staną się coraz bardziej powszechne. W związku z tym lepsze krótkoterminowe prognozy mogą pomóc zachować ludziom bezpieczeństwo” – podkreślił Robinson.

"To badanie pokazuje, że sztuczna inteligencja może zaoferować potencjalnie mocne narzędzie do poprawy naszych krótkoterminowych prognoz i zrozumienia, jak ewoluują nasze modele pogodowe” - dodał.