Na obecnym etapie pandemii ludzie mogą być uodpornieni dzięki szczepionkom, przebytej infekcji lub kombinacji obu tych czynników. Istnieją również dowody na to, że w rzadkich przypadkach niektóre osoby mogą być odporne na Covid bez zakażenia lub szczepienia – podaje Bloomberg.

Częste mutacje koronawirusa i fakt, że odporność z czasem słabnie, utrudniają ustalenie, ile osób jest w danym momencie faktycznie uodpornionych. Badania wykazały, że chociaż zakażenia omikronem zapewniają pewną odporność przeciwko delcie, omikron jest w stanie obejść przeciwciała powstałe zarówno w wyniku wcześniejszego zakażenia innymi wariantami, jak i szczepienia. Obecne techniki kontroli prawdopodobnie znacznie zaniżają liczbę przypadków – coraz więcej osób wykonuje testy Covid w domu i nie zgłasza ich wyników.

Reklama

Dlaczego niektórzy chorują, a inni – nie?

Ponieważ po ponad dwóch latach od wybuchu pandemii w wielu regionach świata znów wzrasta liczba zachorowań, badania osób, które wciąż nie zaraziły się koronawirusem, stały się równie ważne jak badania osób, które się zaraziły. Eksperci twierdzą, że osoby z tak zwaną „super” odpornością, które okazują się odporne na wirusa bez szczepienia, mogą stanowić odpowiedź na ważne pytania dotyczące tego, dlaczego niektórzy ludzie chorują tak często, a inni nie. Zbadanie tych przypadków może również pomóc w opracowaniu szczepionek i leków mniej podatnych na mutacje wirusowe.

Być może niektórzy nie mieli żadnych objawów i nie wiedzieli, że są zarażeni, lub też, pomimo kontaktu z wirusem, nie uzyskali pozytywnych wyników badań. Jednak nawet połowa badanej populacji USA, która zachorowała na Covid, to spora liczba zakażeń. Szacuje się, że grypa hiszpanka w 1918 roku zainfekowała tylko 25 proc. ówczesnej populacji Stanów Zjednoczonych, a jednocześnie spowodowała ogromną liczbę zgonów.

Leo Swadling, immunolog z University College of London, skomentował: „Szczególnie interesowały nas osoby, które są narażone na kontakt z wirusem, ale bardzo szybko go zwalczają, pozbywając się wirusa, zanim zdąży się on zreplikować do wykrywalnego poziomu i zanim wywoła odpowiedź przeciwciał”. Jak dodał, może to pomóc lepiej zrozumieć, jaka odporność najlepiej chroni przed ponownym zakażeniem.

Swadling, wraz ze współbadaczami z Londynu, opublikował w listopadzie ubiegłego roku w czasopiśmie Nature badania oceniające grupę pracowników służby zdrowia w Wielkiej Brytanii podczas pierwszej fali pandemii. Znaleźli oni dowody na to, że niektórzy pracownicy służby zdrowia narażeni na kontakt z wirusem byli w stanie pozbyć się go z organizmu jeszcze przed wytworzeniem przeciwciał specyficznych dla koronawirusa.

Kluczem są limfocyty T

Okazało się, że w przypadku tych osób ekspozycja na inne koronawirusy, takie jak te, które wywołują objawy podobne do przeziębienia, pomogła ich organizmom zwalczyć warianty Covid-19. Stało się tak, ponieważ limfocyty T, stanowiące kluczową część odpowiedzi immunologicznej organizmu, były w stanie rozpoznać i namierzyć elementy genetyczne poprzednich sezonowych koronawirusów, które były również obecne w SARS-CoV-2. Oznacza to, że ich organizmy były w stanie zaatakować nowego wirusa bez konieczności wytwarzania nowych, specyficznych dla niego przeciwciał.

Co ważne, działające krzyżowo limfocyty T wytwarzane przez pracowników służby zdrowia atakowały inną część wirusa niż limfocyty T u osób z wykrywalnym zakażeniem wirusem Covid. „Zidentyfikowaliśmy nowe fragmenty wirusa, które możemy wykorzystać w szczepionce, aby ją ulepszyć” – powiedział Swadling. Dzięki tym ulepszeniom, jak twierdzi, szczepionki mogłyby lepiej zapobiegać infekcjom, być skuteczniejsze w walce z nowymi wariantami wirusa i lepiej chronić osoby z obniżoną odpornością.

Odporność na koronawirusa, większa skuteczność szczepionek

Odporność na wirusa występuje wtedy, gdy organizm jest w stanie rozpoznać patogen i skutecznie odeprzeć infekcję lub chorobę. Przeciwciała, takie jak te uzyskane ze szczepionki lub przebytego zakażenia, atakują wirusa zaraz po jego wniknięciu do organizmu. Komórki T działają jako kolejna linia obrony, starając się powstrzymać rozprzestrzenianie się infekcji i rozwój choroby po przedostaniu się wirusa do organizmu. Szczepionki mRNA, takie jak te produkowane przez firmy Pfizer i Moderna, działają poprzez szkolenie organizmu, aby bezpiecznie wytwarzał przeciwciała bez infekcji, ale także pobudzają produkcję limfocytów T i B. Z tego powodu szczepionki skutecznie zapobiegają hospitalizacji, nawet jeśli nie zapobiegają całkowicie infekcji – nawet gdy przeciwciała słabną, limfocyty T są nadal gotowe, aby szybciej zwalczyć infekcję.

Autorzy badania twierdzą, że znalezione przez nich limfocyty T (te, które atakują wewnętrzną maszynerię wirusa) mogą oferować lepszą ochronę przed pojawiającymi się wariantami ze względu na ich zdolność do atakowania kluczowej części wirusa, która jest mniej podatna na mutacje. Teoretycy twierdzą, że atakowanie tych obszarów wirusa może zwiększyć skuteczność szczepionek.

Ponieważ laboratoria pracują nad stworzeniem pojedynczego zastrzyku, który zapewniałby szerszą ochronę przed każdym wariantem wirusa Covid, co najmniej jedna firma, Gritstone Bio Inc. chce przetestować teorie Swadlinga. Inni doszli do podobnych wniosków jak Swadling i jego koledzy. W jednym z badań stwierdzono, że w gospodarstwach domowych, w których niektórzy ludzie nie chorowali na Covid mimo narażenia na kontakt z wirusem, osoby te były również chronione przez limfocyty T, które w przeszłości były narażone na kontakt z koronawirusami. W innym badaniu ze stycznia stwierdzono, że u niektórych dzieci, u których nie wytworzyły się przeciwciała przeciwko Covidowi, również występowały limfocyty T reagujące krzyżowo, co może być jednym z powodów, dla których dzieci mają zazwyczaj łagodniejsze objawy.

Wystarczy jedna szczepionka?

Niezwykle trudno jest ocenić, ile osób ma taką podwyższoną odpowiedź immunologiczną. Niektórym osobom udało się uniknąć wirusa dzięki ciągłej ostrożności lub po prostu szczęściu. Jednak być może ważniejsze od wiedzy o tym, ile osób zalicza się do tej kategorii, są informacje o odporności, które można uzyskać, badając to, co ich wyróżnia. „Komórki T mają bardzo długą żywotność, więc być może nie będziemy potrzebować powtarzających się szczepień” – ma nadzieję Swadling. Według niego adanie superodporności może nam pomóc w walce z omikronem i wszelkimi innymi wariantami, które mogą się pojawić w przyszłości.