Koronawirus był dużym problemem dla stałych bywalców siłowni, które podczas lockdownów były objęte surowymi restrykcjami, a nawet zamykane na kilka tygodni.

Zamknięte przestrzenie, w których ćwiczy wiele osób, były miejscem, gdzie potencjalnie istniało wysokie ryzyko na szybkie zakażenie koronawirusem.„To podejrzenie zostało potwierdzone przez naukę" – podaje „Time”. Podczas oddychania – zwłaszcza szybkiego i głębokiego – „maleńkie kropelki” bardziej rozprzestrzeniają się w powietrzu.

Reklama

Nowy eksperyment pokazuje, ile aerozoli może wyprodukować jedna osoba podczas treningu. Badanie przeprowadzili eksperci z Niemiec, wyniki zostały opublikowane 23 maja w amerykańskim czasopiśmie naukowym „Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America” (PNAS).

Badanie dotyczyło 16 osób, dlatego naukowcy zaznaczają, że eksperyment ma pewne ograniczenia. Dodatkowo nikt z uczestników nie był zakażony koronawirusem. Z pracy niemieckich specjalistów można jednak „wyciągnąć kilka cennych wniosków”– zauważa „Time”. Z analizy wynika, iż podczas intensywnego treningu człowiek emituje o 132 razy więcej aerozoli na minutę niż podczas odpoczynku, co zwiększa ryzyko zakażenia – ostrzegają autorzy eksperymentu.

Ludzie emitowali w spoczynku średnio 580 cząsteczek na minutę, natomiast podczas maksymalnego wysiłku (gdzie eksperci stopniowo zwiększali intensywność) uczestnicy produkowali około 76 200 cząsteczek na minutę.

„Już wcześniej wiedzieliśmy, że podczas ćwiczeń z człowieka wydobywa się więcej powietrza. [...] Ale nie wiedzieliśmy – i szczerze mówiąc nie spodziewałem się – tego, że kiedy ćwiczymy w litrze powietrza jest więcej cząsteczek” – mówi Henning Wackerhage, profesor z Technische Universitat Munchen oraz współautor eksperymentu.

Praca umożliwia specjalistom dokładniejszą obserwację uwalnianych cząsteczek. Podczas ćwiczeń na rowerze stacjonarnym każdy z uczestników oddychał czystym powietrzem przez silikonową maskę, po czym wydychał powietrze do plastikowej torby – działanie miało umożliwić uzyskanie bardziej wiarygodnych wyników – wyjaśnia Christian Kahler, profesor z Uniwersytetu Bundeswehry w Monachium oraz współautor badania.

Analiza pokazała również, iż osoby sprawniejsze fizycznie, z większym doświadczeniem w treningu wytrzymałościowym, produkowały o 85 proc. więcej aerozoli niż osoby bez doświadczenia.

To może być kwestia tego, w jaki sposób poszczególne części ciała stają się bardziej wydaje w przemieszczaniu dużych ilości powietrza – argumentuje dr Michale Klompas, epidemiolog szpitalny i lekarz chorób zakaźnych w Brigham and Women’s Hospital.

Poza czynnikami związanymi ze sprawnością, naukowcy badają również to, jak kwestie związane z wiekiem, masą ciała oraz stanem płuc wpływają na liczbę emitowanych aerozoli.

Na jakie czynniki warto zwrócić uwagę wybierając siłownie? Thomas Allison, dyrektor Cardiopulmonary Exercise Testing Laboratoreis w Mayo Clinc podkreśla, iż warto sprawdzić powierzchnię lokalu. „Zwłaszcza te z wysokim sufitem dają powietrzu więcej przestrzeni” – podkreśla. Dr Michale Klompas zaleca, by zwracać uwagę na to, czy obiekt wymaga od klientów szczepień lub testów, a także czy dba o prawidłowy przepływ powietrza i instaluje filtry. Epidemiolog dodaje, iż maseczki ochronne są pomocne, ale nie będą solidnym zabezpieczeniem – szczególnie podczas wykonywania intensywnych ćwiczeń.