Lekarz: Przegrzanie ciała może skończyć się udarem i śmiercią

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 sierpnia 2022, 16:57
Udar mózgu
<p>Udar mózgu</p>/Shutterstock
Krew staje się bardziej gęsta, serce przyspiesza, a ciało intensywnie się poci. To alarm, że ciało jest przegrzane, co może skończyć się udarem i śmiercią – powiedział PAP lekarz med. Sławomir Wysocki.

Za wszystko to, co dzieje się w organizmie, odpowiada układ nerwowy. Prawidłowa temperatura w rdzeniu kręgowym wynosi od 36 do 38 stopni Celsjusza.

"Jeżeli wystawiamy ciało na działanie gorących promieni słonecznych, podejmuje ono wysiłek, aby obniżyć wysoką temperaturę. Następuje wzmożona praca całego organizmu" – powiedział lekarz.

W takiej sytuacji – jak wyjaśnił - rdzeń kręgowy zaczyna wysyłać impulsy do mózgu, które w zwrotnej reakcji docierają do mięśni i gruczołów wydzielania zewnętrznego. "Nasze ciało podejmuje walkę, której celem jest regulacja temperatury ciała i zlikwidowane przegrzania" - powiedział.

W tym celu ciało zaczyna się pocić, chce ochłodzić się w sposób naturalny. "Te zdolności organizmu mają pewien margines; jeżeli jesteśmy zbyt długo na słońcu, ktoś cierpi na nadwagę, choroby serca, spożywa alkohol lub przyjmuje określone leki, to proces pocenia jest zahamowany. Wówczas pierwszymi sygnałami i objawami związanymi z zaburzeniem wydzielania potu są wysypka występująca na klatce piersiowej i w fałdach skóry oraz słony pot. Niektórzy mówią, że pokrzywka jest uczuleniem na słońce lub kremy. Nic bardziej błędnego. To są konkretne sygnały, że zaczyna się dziać coś złego" – powiedział Wysocki.

W tym momencie – jak zalecił lekarz - należy przejść do chłodnego miejsca, wziąć chłodzący ciało prysznic, można robić kompresy i pić wodę ze szczyptą soli, gdyż przegrzaniu ciała towarzyszy nadmierne wydzielanie elektrolitów w pocie.

"Jeśli nie uzupełnimy niedoborów wody w organizmie, szybko zabraknie nam soli mineralnych - sodu, magnezu, potasu, chloru czy wapnia. Wówczas postępujące odwodnienie organizmu może w krótkim czasie (im większy stopień wilgotności powietrza, tym szybciej) doprowadzić do udaru cieplnego" – powiedział.

Utrata elektrolitów - zdaniem lekarza- przyczynia się do powstawania skurczów mięśni, zaburza przewodnictwo nerwowe i upośledza powstawanie płynów ustrojowych.

Wraz z utratą płynów krew staje się bardziej gęsta. To może spowodować niedokrwienie części ciała i obciążenie serca. Upały zwiększają ryzyko zakrzepów i zatorów.

Jednym z charakterystycznych objawów przegrzania jest senność. Widać to u tych plażowiczów, którzy chętnie ucinają sobie drzemkę podczas kąpieli słonecznych – wskazuje medyk.

"Budzą się bardziej zmęczeni, mogą odczuwać wyczerpanie i znużenie organizmu. Mogą temu towarzyszyć bóle głowy, nudności, wymioty a nawet omdlenia" - powiedział.

Przegrzanie organizmu może zakończyć się udarem cieplnym. "W ciągu kilkunastu minut temperatura ciała może podskoczyć do 41 stopni Celsjusza. Może dojść do trwałych zmian w organizmie a nawet śmierci" – powiedział.

Wysocki zaznaczył, że należy z dużym umiarem korzystać ze słońca; podczas upalnych dni osoby starsze nie powinny w ogóle wychodzić z domu. "Kąpiel słoneczna jest zalecania ze względu na witaminę D3, której mamy niedobory, ale trzeba to robić z głową" – podkreślił.

Dodał, że około 30 procent udarów w Polsce kończy się zgonem, pozostałe osoby cierpią na dolegliwości układu nerwowego o różnym nasileniu.

Autorka: Ewa Bąkowska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj