Sześć miesięcy po tym, jak Elon Musk wyśmiał pytanie na temat niewystarczających zasobów wody w niemieckiej fabryce Tesli, problem ten stał się jednym z głównych powodów, dla których zakład nadal nie produkuje pojazdów.

Region cierpi z powodu spadającego poziomu wód gruntowych i przedłużających się susz spowodowanych zmianami klimatu. To wywołało lawinę skarg, które trafią do sądu w przyszłym tygodniu, a lokalne władze potwierdziły, że wody nie wystarczy, jeśli Tesla uruchomi fabrykę. Kwestia ta może jeszcze bardziej opóźnić lub nawet zatrzymać projekt o wartości 5 miliardów euro, co może przerodzić się w kosztowną przeszkodę w rozwoju producenta samochodów.

Reklama

„Tesla z pewnością spotęguje problem” – powiedziała Irina Engelhardt, która kieruje wydziałem hydrogeologii na Politechnice w Berlinie. „Wody może nie wystarczyć dla wszystkich”.

Walka o wodę

Rozbudowa fabryki we wschodniej Brandenburgii jest kluczem do globalnych ambicji Tesli. Producent samochodów potrzebuje bazy produkcyjnej w Europie, aby zaopatrywać szybko rozwijający się rynek pojazdów elektrycznych w regionie, który w nadchodzących latach ma pozostać znacznie większy i bardziej konkurencyjny niż w USA. Chociaż Tesla zbudowała fabrykę w zawrotnym tempie, wciąż czeka na ostateczną zgodę lokalnych władz.

„Obecne zaopatrzenie w wodę wystarcza na pierwszy etap rozwoju fabryki” – powiedział w wywiadzie minister gospodarki Brandenburgii Joerg Steinbach. Gdy Tesla powiększy zakłady, „będziemy potrzebować jej więcej”.

Musk podjął ofensywę, aby promować fabrykę Tesli, która ma produkować baterie i aż 500 tys. samochodów rocznie. Tweetował po niemiecku, rozmawiał z lokalnymi politykami i w październiku zorganizował na placu budowy imprezę w stylu Oktoberfest.

Ale sam jest także sfrustrowany władzami, a w zeszłym tygodniu wywołał powszechne oburzenie w Niemczech publikując mema z wizerunkiem Adolfa Hitlera. Do tego krajowy regulator bezpieczeństwa pojazdów ogłosił w tym tygodniu, że bada jedną z funkcji systemu wspomagania kierowcy Tesli.

Opóźniona produkcja

Wiele optymizmu dotyczącego perspektyw rozwoju Tesli w tym roku opiera się na zdolności firmy do uruchomienia fabryk, które koncern budował w pobliżu Berlina i Austin w Teksasie. Kiedy analitycy Credit Suisse podnieśli docelową cenę akcji do 1025 USD z 830 USD w zeszłym miesiącu, pierwszym cytowanym czynnikiem był właśnie wzrost mocy produkcyjnych.

Niemieccy politycy poparli tę inwestycję, ponieważ obiecuje ona tysiące nowych miejsc pracy w regionie, w którym jest mało przemysłu ciężkiego. Jednak postęp w zakładzie w małym miasteczku Gruenheide był wolniejszy niż się spodziewano, a pandemia, biurokracja i sprzeciw mieszkańców w związku ze zużyciem wody, opóźniły rozpoczęcie produkcji o kilka miesięcy.

Poziom wód gruntowych w pobliżu berlińskiej fabryki Tesli / Bloomberg

Organizacje Nabu i Gruene Liga pozwały w zeszłym roku brandenburskie biuro ochrony środowiska, twierdząc, że nie uwzględniło wpływu zmian klimatycznych przy zatwierdzaniu 30-letniego zezwolenia na pompowanie większej ilości wód gruntowych dla fabryki Tesli. Władze twierdzą, że problem jest do opanowania i że już szukają dodatkowych źródeł wody. Decyzja na korzyść ekologów prawdopodobnie opóźniłaby otwarcie zakładów, a nawet mogłaby całkowicie wykoleić projekt. Pierwsza rozprawa sądowa zaplanowana jest na 4 marca.

Ekolodzy mają rację

Eksperci twierdzą, że niektóre obawy ekologów są uzasadnione. Poziom wód gruntowych Brandenburgii spada już od trzech dekad. Susze w każdym z ostatnich czterech lat powodowały pożary i nieurodzaje. Meteorolodzy przewidują częstsze fale upałów, co jeszcze bardziej osłabi zdolność lokalnej gleby do magazynowania opadów.

Według Axela Bronsterta, profesora hydrologii na Uniwersytecie w Poczdamie, fabryka Tesli mniej więcej podwoiłaby ilość wody zużywanej w rejonie Gruenheide. Powiedział, że problem wód gruntowych w Brandenburgii jest poważny i naiwnością jest myślenie, że rezerwy wystarczą zarówno dla fabryki, jak i dla mieszkańców.

Bez względu na to, jak sędziowie orzekną w sprawie, lokalne wodociągi będą musiały zainwestować w nową infrastrukturę, w tym w oczyszczalnię ścieków, aby zapewnić odpowiednie dostawy, a to są duże projekty inżynieryjne, które jak przyznają władze, mogą trwać latami.

Tesla także zauważa problem z wodą, co zostało zaznaczone w raporcie firmy z zeszłego roku, w którym podano, że wody jest coraz mniej z powodu zmian klimatycznych. Firma poinformowała, że pobiera mniej wody z każdego wyprodukowanego pojazdu niż większość znanych producentów samochodów i podejmuje kroki w celu dalszego zmniejszenia zużycia w niemieckim zakładzie.

Średnia ilość wody potrzebna do wytworzenia pojazdu / Bloomberg

"Najbogatszy człowiek na świecie dostaje wszystko, czego chce”

Zgodnie z umową z lokalnymi władzami, zakład w Gruenheide miałby dostawać 1,4 miliona metrów sześciennych wody rocznie – to wystarczająca ilość dla miasta liczącego około 40 tys. mieszkańców. Joerg Steinbach powiedział, że chociaż bardzo poważnie traktuje kwestie środowiskowe, znaczna większość miejscowej ludności popiera fabrykę. Powiedział, że władze Brandenburgii wspierają wysiłki na rzecz pozyskania większej ilości wody na tym obszarze, a w razie potrzeby dostawy wody mogą być również dostarczane z dalszych regionów.

Jednak zapewnienia polityków nie rozwiewają obaw okolicznych mieszkańców. Kopanie nowych studni prawdopodobnie nie sprawi, że obawy znikną. Manuela Hoyer, która mieszka zaledwie kilka kilometrów od fabryki, mówi, że Tesla jest traktowana preferencyjnie przez lokalnych polityków, nawet jeśli pogorszyłoby to i tak już poważny problem środowiskowy.

„Od lat mówiono nam, że nie powinniśmy podlewać trawników” – powiedział Hoyer, który jest aktywny w inicjatywie obywatelskiej monitorującej projekt. „I nagle pojawia się najbogatszy człowiek na świecie i dostaje wszystko, czego chce”.