O walce strażników miejskich w Trybunale Konstytucyjnym o część przywilejów, jakie mają policjanci i inne służby mundurowe, pisaliśmy w DGP nr 224 z 20 listopada 2019 r. („Strażnicy walczą o pomostówki”). W złożonym do TK wniosku Związek Zawodowy Funkcjonariuszy oraz Pracowników Straży Miejskich i Gminnych podnosi, że w porównaniu z przedstawicielami innych służb są oni dyskryminowani w zakresie ochrony emerytalnej. Wątpliwości konstytucyjne stają się jeszcze wyraźniejsze, gdy porówna się status prawny, zadania i kompetencje oraz uprawnienia i obowiązki strażników miejskich (nieobjętych dodatkową ochroną emerytalną), funkcjonariuszy policji (uprawnionych do emerytur mundurowych) i np. Straży Ochrony Kolei (objętych ustawą o emeryturach pomostowych).

Sejm za status quo

Parlament ma jednak inne zdanie na ten temat i w pominięciu tej grupy w przepisach dotyczących pomostówek nie dostrzega naruszenia konstytucji. W swojej opinii jako istotną różnicę między strażnikami miejskimi (gminnymi) a sokistami wskazuje warunki pracy Straży Ochrony Kolei, w której jej funkcjonariusze są narażeni na nadmierny hałas i wibracje wywołane przejazdami pociągów.

Mecenas Tomasz Zalasiński z kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka, przedstawiciel wnioskodawców, uważa, że jest to argument chybiony.

– Obowiązki strażników związane m.in. z kontrolą ruchu drogowego mogą narażać ich na podobne dolegliwości. Poza tym praca w warunkach nadmiernego hałasu nie jest przesłanką uznania szczególnego charakteru wykonywanej pracy w rozumieniu ustawy o emeryturach pomostowych, o czym przesądził Trybunał Konstytucyjny (wyrok z 25 listopada 2010 r., sygn. K27/09) – tłumaczy.

Reklama

Sejm w swoim stanowisku podkreśla też inne różnice między strażami gminnymi (miejskimi) a Strażą Ochrony Kolei, zwracając uwagę m.in. na długą tradycję działalności SOK sięgającą okresu dwudziestolecia międzywojennego.

– Argument ten nie odnosi się w żadnym stopniu do kwestii naruszenia zasady równości i zakazu dyskryminacji wobec funkcjonariuszy straży– argumentuje mec. Zalasiński.

Podkreśla, że we wniosku do TK w żadnym wypadku nie kwestionowano zasadności nadania uprawnienia do emerytury pomostowej sokistom.

– Porównano tylko zakres obowiązków straży miejskiej oraz zadań Służby Ochrony Kolei i policji w celu wykazania istniejących między nimi podobieństw. Chodziło o to, aby zwrócić uwagę, że strażnicy często realizują zadania zbliżone do wymienionych wyżej formacji. Nie mogą jednak liczyć na emeryturę mundurową ani pomostową – wyjaśnia przedstawiciel strażników.

Tłumaczy, że chodzi tu m.in. o prawo do legitymowania osób, nakładania grzywien w postępowaniu mandatowym, występowania do sądu z wnioskiem o ukaranie. Wszystkie formacje mają też prawo posługiwać się bronią i stosować środki przymusu bezpośredniego.

Wygasający charakter

Istotną część argumentacji Sejm oparł na rozporządzeniu Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze (Dz.U. z 1983 r. nr 8, poz. 43 ze zm.). Stanowiło ono podstawę do ustalenia grup zawodowych korzystających z prawa do emerytury w obniżonym wieku z tytułu wykonywania pracy w szczególnych warunkach i o szczególnym charakterze. Sejm zaznacza, że w załącznikach do rozporządzenia zawierających wykazy A (prac w szczególnych warunkach) i B (prac o szczególnym charakterze) nie ma strażników miejskich (gminnych).

– Pominięcie straży gminnych w tym rozporządzeniu wynika stąd, że formacja ta, podobnie jak samorząd terytorialny, wówczas nie istniała – wyjaśnia mecenas Zalasiński.

Odnosi się także do obecnej sytuacji związanej z epidemią.

– W sytuacjach zagrożenia dla porządku publicznego i bezpieczeństwa państwa funkcjonariusze i pracownicy straży stanowią istotne wsparcie organizacyjne i kadrowe dla działań policji. Przykładem może tutaj być sytuacja zagrożenia koronawirusem. Ponoszą tym samym podobne ryzyko utraty zdrowia i życia lub pogorszenia zdrowia co funkcjonariusze policji – mówi ekspert.

I podkreśla, że z punktu widzenia bezpieczeństwa emerytalnego ich sytuacja jest jednak nieporównywalnie gorsza.

Opinia Sejmu sugeruje, że posłom zależy na utrzymaniu nierówności w uprawnieniach formacji mundurowych. Coraz więcej z nich decyduje się jednak walczyć o swoje prawa. Obok strażników miejskich w TK czeka też wniosek Inspekcji Transportu Drogowego w podobnej sprawie – wskazuje mec. Zalasiński.

Prokurator przeciwny

Prokurator generalny idzie dalej niż Sejm i uważa, że postępowanie przed TK w tej sprawie powinno zostać umorzone ze względu na niedopuszczalność wydania orzeczenia. W jego ocenie wniosek nie odpowiada wymogom formalnym warunkującym merytoryczne rozpoznanie go przez trybunał. Chodzi m.in. o niedostateczne uzasadnienie stawianych we wniosku zarzutów. Na przykład powołując się na zbieżność wybranych uprawnień strażników miejskich oraz funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei i policjantów, nie odniósł się do odmienności między tymi formacjami.

– Trybunał Konstytucyjny w swoim dorobku orzeczniczym wiele razy orzekał na wniosek różnych grup zawodowych, których zdaniem doszło do naruszenia zasady równości oraz zakazu dyskryminacji w zakresie emerytur mundurowych czy pomostowych. W niektórych przypadkach zgadzał się z wnioskodawcami i stwierdzał naruszenie art. 32 konstytucji (sprawa funkcjonariuszy Służby Celnej, sygn. K 39/13), w innych uznawał, że nie doszło do złamania przepisów konstytucji. Jednak zawsze rozpoznawał sprawę merytorycznie. Dlatego tezy o konieczności umorzenia postępowania ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku nie powinny być przez trybunał uwzględnione – odrzuca zarzuty PG mecenas Zalasiński. ©℗

Źródło nieznane

Działalność Straży Miejskiej w Warszawie w 2019 r.