Pracownicy nowojorskiej gazety domagają się rewaloryzacji płac, które "nadążałyby za inflacją", jak również utrzymania i zwiększenia zakresu ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych zgodnie z warunkami obiecanymi im w chwili zatrudnienia - czytamy w komunikacie.

Zaznaczono, że przedstawiane przez firmę propozycje kontraktu są dla nich niesatysfakcjonujące i nie odzwierciedlają wartości ich pracy. Podkreślono, że finanse dziennika są w dobrej kondycji, a jego zyski operacyjne wynoszą ponad 320 mln dolarów.

Reklama

Podwyżka od zaraz

Związkowcy przypomnieli, że negocjacje w sprawie nowego kontraktu zbiorowego toczą się od ponad półtora roku i pracownicy prezentowali w nich dobrą wolę, która "nie została odwzajemniona" przez ich pracodawcę.

"Po niemal dwóch latach targowania się zarząd wciąż oferuje nam średnio tylko 2,75 proc. corocznej, gwarantowanej podwyżki. To nieakceptowalne (...) Chcemy uczciwej umowy i chcemy jej teraz" - podkreślono w komunikacie.

Chociaż jesteśmy rozczarowani tym, że NewsGuild grozi strajkiem, gwarantujemy czytelnikom, że "Times" będzie działał bez zakłóceń - przekazał rzecznik "NYT", cytowany przez "New York Post". Dodał, że przedstawiona przez zarząd propozycja płac oferuje ich "znaczącą podwyżkę".

adj/ akl/