Sabotaż na torach w Polsce. Amerykański senator ostrzega: wojna wykracza poza Ukrainę

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
18 listopada 2025, 10:33
Donald Tusk, Tomasz Siemoniak, Marek Boroń
Sabotaż na torach w Polsce. Amerykański senator ostrzega: wojna wykracza poza Ukrainę/PAP
Uszkodzenie torów kolejowych w Polsce pokazuje, że wojna w Ukrainie wykracza poza jej granice - ocenił w rozmowie z PAP szef amerykańskiej senackiej komisji ds. sił zbrojnych Roger Wicker. Jak podkreślił, sabotaż ten wymaga zdecydowanej odpowiedzi, również ze strony Stanów Zjednoczonych.

Senator Wicker o znaczeniu wydarzeń w Polsce

- To, co się dzieje wykracza poza Ukrainę i Rosję i ma znaczenie dla całego świata. A świat patrzy - powiedział PAP senator Wicker, przewodniczący także Komisji Helsińskiej przy Kongresie USA. - Dyktatorzy, zbrodniarze wojenni, niedoszli dyktatorzy patrzą, co zrobimy, bo sposób, w jaki zareagujemy na ten rodzaj prowokacji w kraju, który jest naszym partnerem w NATO, będzie bardzo, bardzo znaczący - dodał.

Polityk Republikanów odniósł się w ten sposób do ujawnionych w poniedziałek aktów sabotażu infrastruktury kolejowej w Polsce. Incydent ten oraz rosyjskie zagrożenia i wojna hybrydowa przeciwko państwom wschodniej flanki NATO były tematami poniedziałkowego posiedzenia Komisji Helsińskiej (oficjalnie Komisji ds. Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie), instytucji działającej przy Kongresie i złożonej z polityków obydwu izb.

Krytyka decyzji Pentagonu

W rozmowie z PAP i przedstawicielami mediów z państw bałtyckich Wicker skrytykował decyzję Pentagonu o tym, by wycofać amerykańską brygadę, rotacyjnie stacjonującą w Rumunii. Wyraził jednak nadzieję, że decyzja ta, podjęta wbrew woli Kongresu, zostanie „poprawiona”. Przypomniał, że tuż po ogłoszeniu postanowienia resortu obrony, napisał, wraz z szefem komisji ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów, list do szefa Pentagonu, w którym potępił działania amerykańskich władz w tej sprawie. Jak podkreślił, sądzi, że jego uwagi zostały wysłuchane.

- Obecność amerykańskich żołnierzy jest ważna dla krajów, które pomagają Ukrainie, które cenią wolność i nasz sojusz - NATO. Dlatego mam nadzieję, że zostanie to naprawione. Bywało już tak, że pewne decyzje były później zmieniane - powiedział polityk.

Poparcie dla sankcji i inicjatyw USA wobec Rosji

Wicker poparł też projekt ustawy o sankcjach na państwa kupujące rosyjską ropę naftową i gaz, autorstwa swojego partyjnego kolegi z Senatu, Lindseya Grahama. Graham oznajmił w poniedziałek, że Trump - po ponad sześciu miesiącach zwłoki - wyraził zgodę na przyjęcie tego pakietu.

- Opowiadam się za tym, by poddać pod głosowanie ten projekt już teraz. Fakt, że kierownictwo w Senacie rozważa to w najbliższym czasie, pokazuje, że otrzymali sygnał od prezydenta Trumpa i Białego Domu, że to dobry pomysł - powiedział. Jak dodał, opowiada się również za innym projektem współautorstwa Grahama, który zakłada oficjalnie uznanie Rosji za państwo wspierające terroryzm, jeśli Kreml nie zwróci nielegalnie deportowanych ukraińskich dzieci ich rodzinom. Zapowiedział, że wkrótce tę sprawę poruszy też papież Leon XIV.

Ocena zagrożeń ze strony Rosji i wojny hybrydowej

Podczas poniedziałkowego wysłuchania w Komisji Helsińskiej wszyscy mówcy - zarówno kongresmeni, jak i występujący goście, w tym szef MSZ Estonii Margus Tsahkna - zwracali uwagę na zagrożenie ze strony Rosji dla państw NATO i prowadzoną przez nią wojnę hybrydową. Estoński minister przestrzegał USA przed kolejnymi decyzjami o wycofaniu wojsk z państw wschodniej flanki NATO.

- Każdy sygnał, że USA wycofują wojska z Europy, jest zły, ponieważ Rosja z pewnością to wykorzysta. Nie mówię tylko o potencjale militarnym, ale o przesłaniu, jakie z niego płynie. Rosja i Putin z pewnością wykorzystają to jako sygnał, że USA są słabe i wycofują wojska z ich powodu, z powodu Putina. A to bardzo, bardzo zły kierunek - mówił Tsahkna.

Inni goście, eksperci think tanków CSIS i Hudson Institute, Seth Jones i Peter Rough, argumentowali, że - mimo defensywnej natury NATO - w obliczu rosyjskich prowokacji Sojusz powinien pokazać, że ma też zdolności ofensywne. Rough, były urzędnik administracji George'a W. Busha, sugerował, że USA powinny np. przeprowadzić cyberatak na rosyjską infrastrukturę, wyłączając światło w moskiewskim metrze, albo wspierać ukraińskie ataki wewnątrz Rosji oraz w innych częściach świata.

Jones przekonywał, że Rosja jest podatna na dalszą presję ekonomiczną i sankcje - w tym sankcje wtórne - m.in. przeciwko tankowcom tworzącym jej „flotę cieni”. Zarówno Jones, jak i członkowie komisji opowiadali się też za utrzymaniem dużej amerykańskiej obecności w Europie. Republikanin Jake Ellzey wezwał do tego, by obecność rotacyjna została zamieniona na stałą. Polityk nazwał przy tym Władimira Putina „orkiem”.

Demokrata Steve Cohen alarmował z kolei, że świat znajduje się obecnie w podobnej sytuacji, jak przed II wojną światową.

- Rok 1939 i obecny nie różnią się od siebie, tak jak nie różnią się postawy Putina i Stalina - powiedział kongresmen.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj