Salvini przedstawił w mediach społecznościowych dane dotyczące migracji pisząc: "Po raz pierwszy po latach gadania i otwartych portów liczba przybyłych została prawie wyzerowana, a odesłanych jest trzy razy więcej niż przybyłych".

Na swoim profilu na Twitterze podał, że podczas gdy od stycznia do kwietnia 2018 roku do Włoch przypłynęło 7610 migrantów, od początku tego roku przybyło ich 648. To oznacza spadek o 91 procent - podkreślił Salvini. Poinformował też, że w tym roku odesłano 2021 nielegalnych imigrantów, czyli trzy razy więcej niż wynosi liczba przybyłych.

O migracji Salvini mówił również w środę w Rzymie na konferencji prasowej podkreślając, że we Włoszech przebywa 90 tysięcy nielegalnych imigrantów, a nie "500-600 tysięcy, jak dotąd utrzymywano".

Następnie minister spraw wewnętrznych wyjaśnił, że od 2015 roku przypłynęło do tego kraju 478 tysięcy osób, przy czym 268 tysięcy opuściło Włochy i dotarło do innych państw UE, a 119 tysięcy migrantów przebywa we włoskich ośrodkach. "Tych, po których ślad zaginął, jest 90 tysięcy" - oświadczył. "To liczba znacznie niższa od tej, o której się mówiło" - ocenił.

Od blisko roku włoskie porty są zamknięte dla statków organizacji pozarządowych zabierających migrantów z łodzi i pontonów na Morzu Śródziemnym. Decyzję tę Salvini motywuje koniecznością walki z przemytem migrantów przez grupy przestępcze.

>>> Czytaj też: Nowy Jedwabny Szlak pomoże światu. Chinom? Nie tak bardzo [OPINIA]