Wraz z ogłoszeniem stanu kryzysu zdrowotnego wprowadzono do 18 grudnia gotowość epidemiczną, której zasadność zostanie zrewidowana po 3 miesiącach.

Zgodnie z decyzją rządu nadal obowiązuje noszenie masek ochronnych lub zasłanianie ust i nosa chustką w środkach transportu publicznego i sklepach.

Część kroków podjętych przez rząd przy wprowadzeniu stanu zagrożenia pozostanie w mocy: nadal działać będzie sztab operacyjny ds. walki z koronawirusem oraz utrzymany zostanie system mundurowych „dowódców szpitalnych”, których zadaniem jest dbanie o to, by przepisy dotyczące ochrony przed koronawirusem były przestrzegane, a placówki dysponowały niezbędnymi zapasami.

Po wprowadzeniu w marcu stanu zagrożenia Węgry zamknęły granice, szkoły, kina i lokale rozrywkowe, a restauracje i kawiarnie mogły być otwarte tylko do godz. 15. Potem ograniczono także możliwość wychodzenia na ulicę do sytuacji najbardziej niezbędnych, takich jak wykonywanie pracy czy robienie zakupów. Gdy krzywa zakażeń zaczęła opadać, restrykcje te zaczęły być od 4 maja stopniowo znoszone.

Według portalu Origo rząd zdecydował też w środę o zniesieniu pasma zakupowego dla osób powyżej 65. roku życia w godz. 9-12. Portal nie poinformował jednak, od kiedy miałoby to nastąpić.

Reklama

Od czwartku straciła także ważność przyjęta 30 marca ustawa o ochronie przed koronawirusem, zgodnie z którą rząd mógł w czasie stanu zagrożenia m.in. zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli oraz stabilności gospodarki narodowej.

Ustawa ta była mocno krytykowana na forum międzynarodowym. Zapowiadając złożenie nadzwyczajnych pełnomocnictw premier Viktor Orban oświadczył, że „wszystkim damy możliwość, by przeprosili Węgry za niesprawiedliwe zarzuty”.