Takiej odpowiedzi udzielił w niedzielę rzecznik ministerstwa w odpowiedzi na pytanie agencji dpa. Jak doniósł z kolei dziennik "Welt am Sonntag", szef resortu Horst Seehofer odrzucił również postulat stworzenia niezależnego urzędu mającego rozpatrywać skargi na działania policji.

To odpowiedź m.in. na zalecenia Europejskiej Komisji przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji (ECRI) należącej do Rady Europy. Raport komisji z marca mówi m.in. "silnych dowodach na szeroko zakrojone profilowanie rasowe przez policję" oraz o niewystarczających kompetencjach istniejących ciał do ochrony ofiar dyskryminacji.

Profilowanie rasowe polega na dyskryminacji poprzez np. nieproporcjonalnie częstsze sprawdzanie lub przeszukiwanie osób należących do mniejszości etnicznych. Choć prawnie praktyka ta jest w Niemczech zakazana, międzynarodowe raporty, w tym ONZ i Rady Europy, stwierdzały, że jest stosowana regularnie.

W marcowym raporcie ECRI komisja zaleca, by władze przeprowadziły badanie na temat skali zjawiska. Choć początkowo władze sugerowały, że to zrobią, teraz MSW mówi, że badanie nie powstanie, bo dyskryminujące praktyki zdarzają się rzadko i nie są problemem.

Reklama

Podobne stanowisko wygłosił m.in. ubiegający się o zastąpienie Angeli Merkel w roli szefa CDU Friedriech Merz. Ale innego zdania są niektórzy politycy koalicjanta CDU - SPD. Na fali globalnych protestów po śmierci George'a Floyda w USA - obecnych także w Niemczech - współprzewodnicząca partii Saskia Esken stwierdziła, że "w szeregach sił bezpieczeństwa istnieje ukryty rasizm".