Łukaszenka wprowadza retorsje „w celu obrony interesów narodowych”

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 marca 2021, 19:58
Alaksandr Łukaszenka
<p>Alaksandr Łukaszenka</p>/Shutterstock
Alaksandr Łukaszenka podpisał dekret o wprowadzeniu sankcji w odpowiedzi na restrykcje wobec Białorusi. Ograniczenia dotyczą wwozu towarów i importu usług, jednak jakich - na razie nie ogłoszono. Cel to „ochrona interesów narodowych” - informuje biuro prasowe.

„Dekret przewiduje wprowadzenie zakazu wwozu wybranych kategorii towarów, a także importu usług osób prawnych i fizycznych z krajów, które wprowadziły sankcje wobec białoruskich osób prawnych i fizycznych” – podała służba prasowa Łukaszenki.

Zapowiedziano, że listę towarów i usług oraz – jeśli zaistnieje taka konieczność – także osób prawnych i fizycznych ma sporządzić rząd.

W komunikacie podano, że dokument został podpisany w celach zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony interesów narodowych.

W odpowiedzi na represje białoruskich władz wobec uczestników protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów sankcje wprowadziły UE, USA, Wielka Brytania i Kanada. Sankcje UE podjęte w trzech pakietach dotyczą w sumie 88 osób, głównie urzędników państwowych, i siedmiu podmiotów.

Poza ogólnymi sankcjami UE, kraje bałtyckie wprowadziły własne ograniczenia wizowe, które dotyczą m.in. urzędników państwowych i funkcjonariuszy struktur siłowych uczestniczących w represjach.

Łukaszenka: prezydent powinien zachować szerokie uprawnienia

Władza prezydenta na Białorusi powinna pozostać silna – stwierdził Alaksandr Łukaszenka we wtorek. Na Białorusi planowana jest reforma konstytucyjna, jednak na razie nie wiadomo, jaki będzie ona miała zakres i kierunek.

Prezydent zachowa najważniejsze prerogatywy, które mogą wpływać na wszelkie decyzje od dołu do góry. Gdzie by nie był Łukaszenka, niezależnie od tego, kto będzie prezydentem, będzie to głowa państwa z szerokimi uprawnieniami, bo jeśli +rozpuścimy+ przyszłego prezydenta, tzn. jego prerogatywy, to kraju nie będzie. On zniknie” – oświadczył Łukaszenka w czasie narady, która dotyczyła, jak podała służba prasowa, podziału kompetencji pomiędzy różnymi instytucjami władzy państwowej.

Łukaszenka zapowiedział na Białorusi reformę konstytucyjną, jednak dotychczas z jego strony padały sprzeczne deklaracje – mówił zarówno o tym, że część prezydenckich uprawnień powinny przejąć inne instytucje, jak i o tym, że obecna ustawa zasadnicza nie wymaga większych zmian.

Według ostatnich zapowiedzi projekt nowej konstytucji powinien pojawić się do końca roku, a w przyszłym roku ma się odbyć referendum w jego sprawie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj