Łukaszenka: Informacje o bombach z polskich adresów IP. Na pokładzie był terrorysta

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 maja 2021, 10:12
Alaksandr Łukaszenka
<p>Alaksandr Łukaszenka</p>/ShutterStock
W samolocie był terrorysta i wiadomo o tym daleko poza granicami Białorusi – oświadczył w środę Alaksandr Łukaszenka, wyjaśniając niedzielny incydent związany z przymusowym lądowaniem w Mińsku samolotu Ryanair lecącego nad Białorusią.

„Za przestępstwa odpowie każdy. To kwestia czasu. Oni chcieli nas zabić. Ile by nas tu setek tysięcy zginęło, jeśli nie dalibyśmy odporu” – mówił Łukaszenka, odnosząc się zapewne do ubiegłorocznych protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów.

„Niezależnie od tego, czy bomba była, czy nie, ale gdyby zameldowali, że na pokładzie jest terrorysta, natychmiast wydałbym rozkaz posadzenia samolotu” – powiedział.

Reakcję Zachodu na incydent z Ryanair Łukaszenka nazwał „zaplanowaną prowokacją”. Jego zdaniem kraje zachodnie podejrzanie szybko zareagowały, wydając podobne do siebie oświadczenia.

Łukaszenka występuje w środę na pilnie zwołanym spotkaniu z przedstawicielami parlamentu i władz. Spotkanie nie jest transmitowane na żywo, a cytaty pochodzą z mediów państwowych.

Łukaszenka o samolocie Ryanair: informacje o bombach z polskich adresów IP

Jak mieliśmy postąpić, kiedy płynął potok informacji o bombach z polskich adresów IP? – zapytał w środę Alaksandr Łukaszenka z trybuny parlamentu. Chwilę potem dodał, że „informacja o bombie przyszła ze Szwajcarii”.

Łukaszenka przemawia na zwołanym w trybie pilnym spotkaniu z przedstawicielami parlamentu i rządu. Spotkanie nie było transmitowane na żywo, a cytaty pochodzą z mediów państwowych.

Według Łukaszenki „informacja o zmuszeniu do lądowania przez myśliwiec, to absolutne kłamstwo”.

Jak powiedział, „zadanie myśliwca, to zabezpieczenie łączności i sprowadzenie samolotu do lądowania w przypadku sytuacji krytycznej”.

Łukaszenka utrzymywał, inne lotniska „nie przyjęły samolotu”.

Twierdził również, że maszyna przelatywała nad białoruską elektrownią atomową. „A jeśliby nagle systemy bezpieczeństwa przeszły w stan pełnej gotowości bojowej?” – zapytał.

Usytuowana 50 km od stolicy Litwy, Wilna, elektrownia jądrowa w Ostrowcu dysponuje systemem obrony przeciwlotniczej. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj