Litwa, Łotwa i Estonia nałożyły sankcje na przedstawicieli białoruskich władz. Również na Łukaszenkę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 sierpnia 2020, 14:53
Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka
<p>Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka</p>/Newspix
Litwa, Łotwa i Estonia nałożyły w poniedziałek sankcje na 30 przedstawicieli władz Białorusi, w tym prezydenta Alaksandra Łukaszenkę. Sankcje objęły osoby, które według tych krajów mają związek z fałszerstwami w trakcie wyborów prezydenckich 9 sierpnia i z przemocą podczas tłumienia protestów.

Litwa, Łotwa i Estonia podjęły tę decyzję przed nałożeniem sankcji na władze białoruskie przez resztę krajów UE oraz że państwa bałtyckie apelują do Zachodu o surowsze działania wobec Łukaszenki.

Jak pisze Reuters, wciągnięcie na listę sankcyjną Łukaszenki to sygnał dla innych europejskich krajów, które nie były skore do poparcia środków wymierzonych konkretnie w niego.

"Powiedzieliśmy, że potrzebny jest pokojowy dialog i porozumienie między reżimem i społeczeństwem, ale widzimy, że reżim nie jest na to gotowy" - oświadczył prezydent Litwy Gitanas Nauseda. "Widzimy, że musimy iść naprzód, by dać przykład innym krajom" - dodał.

Wcześniej w poniedziałek litewski przywódca, cytowany przez Reutera, podkreślił, że lista sankcyjna to pierwszy krok i może być ona w przyszłości rozszerzona.

W ubiegłym tygodniu litewski premier Saulius Skvernelis poinformował, że Litwa, Łotwa i Estonia zatwierdzą wspólną listę obywateli Białorusi objętych sankcjami.

Litewskie MSZ podało wcześniej, że przedstawiło resortowi spraw wewnętrznych do zatwierdzenia listę 118 białoruskich urzędników, których proponuje objąć krajowymi sankcjami. „To są urzędnicy instytucji odpowiedzialnych za stosowanie przemocy, a nawet za możliwe zbrodnie popełnione przeciwko swoim obywatelom” - powiedział szef MSZ Linas Linkeviczius.

Od 9 sierpnia na Białorusi trwają protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich, które - według oficjalnych wyników - wygrał urzędujący szef państwa Łukaszenka. Reżim przekonuje, że podejmowane są próby destabilizowania sytuacji w kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj