Ćwiczące wojska będą m.in. pokonywać przeszkody wodne. W spotkaniu ma wziąć udział ambasador USA Georgette Mosbacher. Defender Europe 20 Plus zostało zorganizowane przez Stany Zjednoczone i Polskę, wobec spowodowanej pandemią, modyfikacji ćwiczeń Defender-Europe 20 i związanego z nim Allied Spirit, planowanego początkowo na maj.

W Defender–Europe 20 Plus na poligonie drawskim weźmie udział blisko 6 tys. żołnierzy – w tym 2 tys. z Polski, 100 czołgów i ponad 230 wozów bojowych, artyleria i zestawy rakietowe oraz lotnictwo (łącznie około 2000 jednostek sprzętu). Głównym ćwiczącym z polskiej armii jest 12. Brygada Zmechanizowana ze Szczecina, której podoodziały wyruszyły do Drawska w ubiegłym tygodniu, a także żołnierze z 6. Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa, 9. Braniewskiej Brygady Kawalerii, 2. Pułku Inżynieryjnego, 2. Pułku Saperów i 5. Pułku Inżynieryjnego.

W skład ćwiczących sił lotniczych wejdą samoloty F-16 z 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego i śmigłowce Mi-24 z 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych. W ćwiczeniu weźmie również udział 10 statków powietrznych wystawianych przez 3. Skrzydło Lotnictwa Transportowego.

Ze strony amerykańskiej w ćwiczeniu bierze udział około 4000 żołnierzy z Wysuniętego Dowództwa 1. Dywizji Kawalerii, 2. Brygadowej Grupy Bojowej, 3. Dywizji Piechoty oraz z 3. Brygady Lotnictwa Bojowego, Dowództwa ds. szkoleń 7. Armii oraz 21. Dowództwa Wsparcia Teatru Działań i Połączonego Wielonarodowego Centrum Gotowości.

W trakcie ćwiczenia, na szczeblu poszczególnych brygad, zostanie sprawdzona zdolność do współdziałania polskich i amerykańskich żołnierzy w ramach wspólnej operacji bojowej. Przećwiczony zostanie także główny epizod taktyczny planowany pierwotnie w ramach Allied Spirit XI - głównego ćwiczenia związanego z Defender-Europe 20: forsowanie przeszkody wodnej z udziałem wojsk pancernych i powietrznodesantowych.

Reklama

Głównym celem ćwiczenia jest zwiększenie gotowości strategicznej oraz interoperacyjności dzięki zdolności do szybkiego rozmieszczenia oddziałów z USA do Europy, a także sprawdzenie możliwości państw-gospodarzy do przyjęcia sojuszniczego wsparcia. Jak podkreśliło MON, "kluczowa dla ćwiczeń logistyka już została przetestowana i rozwinięta". Ćwiczenie, które potrwa do 19 czerwca, ma też podnieść bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO, posłuży też wypracowaniu procedur użycia wojsk wobec nowych wyzwań współczesnego pola walki i odstraszeniu potencjalnego agresora.

O przeprowadzeniu w dniach 5-19 maja dwustronnego, polsko-amerykańskiego ćwiczenia Defender-Europe 20 Plus dowództwo wojsk lądowych USA w Europie poinformowało w połowie maja. Scenariusz zmodyfikowanego ćwiczenia ustalono tak, aby zapewnić żołnierzom jak największe bezpieczeństwo wobec pandemii koronawirusa.

W połowie marca amerykańskie dowództwo w Europie (EUCOM) poinformowało o zmianie ćwiczenia Defender-Europe 20, wstrzymaniu ruchu wojsk i odwołaniu niektórych ćwiczeń powiązanych. Defender-Europe 20 miało być największym od 25 lat przerzutem amerykańskich wojsk do Europy. Z USA miało przybyć 20 tys. żołnierzy, do których miało dołączyć 9 tys. amerykańskich wojskowych stacjonujących w Europie, by wyruszyć na ćwiczenia poligonowe w z sojusznikami z NATO i partnerami Sojuszu. Łącznie w Defender-Europe 20 i powiązanych ćwiczeniach poligonowych i dowódczo-sztabowych miało wziąć udział ok 37 tys. żołnierzy z USA, krajów sojuszniczych i partnerskich.

Mimo wstrzymania ruchu wojsk i sprzętu dowództwo postanowiło, by część wojsk już przerzuconych do Europy wzięła udział w strzelaniach i innych przedsięwzięciach szkoleniowych.(PAP)

autor: Jakub Borowski