"Zdecydowałem, że era cięć w naszym budżecie obronnym musi się skończyć i kończy się ona teraz. Nasze bezpieczeństwo narodowe za 20 lat będzie zależało od decyzji, które podejmujemy dzisiaj. Zrobiłem to wbrew pandemii, mimo innych potrzeb, ponieważ obrona królestwa i bezpieczeństwo Brytyjczyków muszą być na pierwszym miejscu" - mówił premier Boris Johnson w przemówieniu do Izby Gmin, które z powodu izolowania się po kontakcie z osobą zakażoną koronawirusem, wygłosił zdalnie ze swojej rezydencji na Downing Street.

Podkreślił, że wydatki na obronę zostaną zwiększone o 16,5 mld funtów ponad to, co już w zeszłym roku obiecał w programie wyborczym Partii Konserwatywnej - czyli co najmniej o 0,5 proc. powyżej inflacji - więc faktycznie oznacza to wzrost o 24,1 mld funtów w porównaniu z poziomem z 2019 r. Jak podkreśliło biuro premiera, to największy wzrost wydatków na obronę od końca zimnej wojny. Ponieważ dotychczasowy budżet ministerstwa obrony to ok. 40 mld funtów, nowo ogłoszone środki przekładają się na wzrost średnio o 10 proc. rocznie.

Zarysowując sposób wydawania nowych środków, Johnson mówił, że spowodują one "renesans brytyjskiego przemysłu stoczniowego". "Wykorzystamy nasze dodatkowe wydatki na obronę, aby przywrócić Wielkiej Brytanii pozycję najważniejszej potęgi morskiej w Europie. Jeśli istnieje jedna polityka, która wzmacnia Wielką Brytanię w każdym możliwym sensie, to jest nią budowanie większej liczby statków dla Royal Navy" - mówił Johnson.

Brytyjski premier zapowiedział także utworzenie nowej agencji zajmującej się rozwojem sztucznej inteligencji, utworzenie Narodowych Sił Cyberbezpieczeństwa oraz nowego dowództwa sił kosmicznych, które będzie chronić interesy Wielkiej Brytanii w przestrzeni kosmicznej i odpowiadać za program pierwszego brytyjskiego satelity wystrzelonego z brytyjskiej rakiety do 2022 roku. Narodowe Siły Cyberbezpieczeństwa mają zajmować się zwalczaniem działalności terrorystów, wrogich państw i przestępców w cyberprzestrzeni.

Reklama

Jak podkreślił Johnson, wszystkie te wydatki przełożą się na stworzenie 10 tys. nowych miejsc pracy rocznie, czyli łącznie 40 tys., a także pośrednio będą wspierały dziesiątki tysięcy kolejnych. "Od lotnictwa po autonomiczne pojazdy, technologie te mają szeroki wachlarz zastosowań cywilnych, otwierając nowe perspektywy postępu gospodarczego, tworząc 10 tys. miejsc pracy rocznie - w sumie 40 tys. - wyrównując szanse w całym kraju i wzmacniając naszą Unię (Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej - PAP)" - przekonywał.

Odpowiadając Johnsonowi lider opozycji Keir Starmer powiedział, że Partia Pracy co do zasady zgadza się z tym, że bezpieczeństwo kraju musi być priorytetem, zatem popiera zwiększenie wydatków na obronę. Wytknął jednak premierowi, że nie wyjaśnił, skąd mają pochodzić pieniądze na ten cel - czy z ograniczenia innych wydatków, podniesienia podatków, czy też dalszego zadłużania się. Wskazał też, że rząd ogłasza zwiększenie wydatków, choć nie wie jeszcze, co jest priorytetem w dziedzinie bezpieczeństwa.

Ta ostatnia uwaga odnosiła się do przeprowadzanego obecnie przez rząd całościowego - jak zapowiadano, największego od końca zimnej wojny - przeglądu polityki zagranicznej, obrony i bezpieczeństwa, którego celem jest dostosowanie sił zbrojnych do aktualnych i potencjalnych zagrożeń. Według pierwotnych planów publikacja wniosków z tego przeglądu miała nastąpić w listopadzie, ale będzie to miało miejsce dopiero na początku przyszłego roku.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)